https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Wicemistrz świata z Piaskowej Góry

 
Mamy przyjemność poinformować, że Zygmun Pfeifer z wałbrzyskiej Piaskowej Góry, został kolarskim wicemistrzem świata mastersów (M70) w jeździe indywidualnej na czas, który to wyczyn miał miejsce podczas czempionatu w St. Johann w austriackim Tyrolu, gdzie tradycyjnie jest organizowany. To jedno z najbardziej spektakularnych osiągnięć w sportowej historii miasta pod Chełmcem, a panu Zygmuntowi należą się wielkie gratulacje, zwłaszcza, iż zdobył jeszcze medale mistrzostw Polski, których dotychczas zebrał prawie 30!
 
Czasówka liczyła sobie 20 km. Jadący z prędkością 42 km/h Pfeifer, osiągnął czas 28,39.11, ulegając o 43,44 sek. Czechowi Lubomirowi Novakowi, który wygrał także wyścig ze startu wspólnego i ma od pana Zygmunta znacznie większe doświadczenie w imprezach międzynarodowych. Za naszym krajanem na trzecim stopniu podium stanął Karl Korpitsch z Austrii, tracąc do niego 1,38 sek. Ścigało się 23 zawodników z 11 krajów. Poza Pfeiferem z Polaków 6. był Ryszard Mamos, a 21. Jan Kazimierczak.
– Startem w Austrii zrealizowałem swoje sportowe marzenie, pielęgnowane od lat. Tym razem udało mi się ścigać w tym kraju w tak renomowanej imprezie. Szczególnie zapadła mi w pamięć ceremonia dekoracji. Wysłuchaliśmy hymnu czeskiego, a ja mam kolejne marzenie: wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego za rok, po wygraniu czasówki – zwierzył się Zygmunt Pfeifer.
71-letni specjalista od samotnej walki na szosie dorzucił w tym sezonie do swojej bogatej kolekcji kolejne trofea. Podczas mistrzostw Polski w Kosowie Lackim (koło Sokołowa Podlaskiego) zgarnął dwa „złota” – oczywiście za czasówkę i 20-kilometrową jazdę dwójkami, ze swoim stałym partnerem Edwardem Lascioli ze Szklarskiej Poręby, a poza tym otrzymał srebrny krążek za wyścig drużynowy. Teraz ma w posiadaniu z mistrzostw Polski 9 złotych, 9 srebrnych i 8 brązowych medali. Szczególny zaszczyt przynosi mu Nagroda Fair Play PZKol, za pomoc udzieloną innemu zawodnikowi po kraksie.
Wałbrzyszanin może się też pochwalić w tym roku wygraniem czasówek w Orzeszach, Żmigrodzie i Sieroszowicach koło Ostrowa Wlkp, zwyciężył w wyścigu ze startu wspólnego w Zagrodnie i Żyrardowie, był drugi w takim samym wyścigu w Złotoryi, Psarach i Strawczynie koło Kielc, a trzeci w Aleksandrowie Łódzkim. Sezon się jeszcze nie zakończył, więc będą okazje do powiększenia zbioru trofeów.
Przypomnijmy, że Zygmunt Pfeifer za młodych lat również należał do czołówki polskich czasowców i jeździł w Górniku pod okiem trenera Jarosława Nowickiego, zdobywając wicemistrzostwo Polski za Tadeuszem Mytnikiem, srebrnym medalistą olimpijskim w drużynie z Montrealu (1976), który w mistrzostwach Polski 8-krotnie triumfował w jeździe na czas, a dwukrotnie wygrywał w Wyścigu Pokoju. Pan Zygmunt pokonywał natomiast Jana Magierę, dwukrotnego olimpijczyka, trzykrotnie najlepszego na czas w Wyścigu Pokoju. Pfeifer wiele lat przepracował w kopalni „Wałbrzych” jako rębacz, a do roweru wrócił dopiero w 2006 r. Rocznie na zawodach i treningach przejeżdża ok. 16 tys. km.
Można powiedzieć, że kolarstwo jest jego sposobem na życie. Nie ma w sobie nic z typowego emeryta i tylko mu pozazdrościć wigoru i planów.
– Zdrowie dopisuje i oby tak dalej – skwitował krótko dla Tygodnika DB2010 wicemistrz świata.
Andrzej Basiński
Pfeifer - srebro w S. Johann
Zygmunt Pfeifer w koszulce mistrza Polski 2017 oraz z medalem i pucharem z MŚ.

REKLAMA

Kliknij tutaj