https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Nie przeszli Ślęzy

 
Piłkarze Górnika Wałbrzych w zaległym spotkaniu 25. kolejki III grupy III ligi przegrali we Wrocławiu ze Ślęzą 1:3. Mimo kolejnej porażki i złej sytuacji w tabeli nadal są w grze o utrzymanie w III lidze.
 
SONY DSC
Pierwotnie mecz miał się odbyć 3 maja w Oławie, lecz z powodu złego stanu murawy został przeniesiony na inny termin, a przy okazji także na inny obiekt – na stary stadion Śląska przy ul. Oporowskiej we Wrocławiu.
Po 4 ligowych porażkach z rzędu czas było na przełamanie, tym bardziej, że biało-niebiescy w tym sezonie więcej punktów zdobyli na boiskach rywali. Trener Robert Bubnowicz nie mógł skorzystać z chorego Mateusza Krzymińskiego, ale po urazie do gry powrócił Paweł Tobiasz. Za to w zespole Ślęzy wystąpił były piłkarz wałbrzyskiego Górnika – Kamil Mańkowski.
Od początku meczu dominowali jednak miejscowi. W 7 min., po centrze z kornera w ich wykonaniu, futbolówka odbiła się niespodziewanie od Filipa Olejniczaka, lecz trafiła wprost w Damiana Jaroszewskiego. Za to czternaście minut później, po świetnej akcji Przemysława Dubiela, który z prawej strony dośrodkował w pole karne, w szesnastce znalazł się Mateusz Kluzek, który pięknym strzałem z woleja otworzył rezultat meczu. Po chwili szansę na wyrównanie mieli Paweł Tobiasz oraz Dominik Bronisławski, jednak ich uderzenia dobrze obronił Jarosław Krawczyk. Już w 30 min. pierwszej zmiany musiał dokonać Robert Bubnowicz, gdy kontuzjowanego Kamila Sadowskiego zastąpił Damian Bogacz. Wrocławianie chwilę później byli blisko podwyższenia dorobku bramkowego, gdy po ograniu dwóch defensorów do sytuacji sam na sam z bramkarzem doszedł Filip Olejniczak, lecz strzelił niecelnie.
Po zianie stron w 53 min. świetną interwencją popisał się Damian Jaroszewski, kiedy kapitalnie obronił strzał Adriana Niewiadomskiego. Ale minutę później do sytuacji sam na sam doszedł Jakub Jakóbczyk, ograł „Jogiego” i wpakował piłkę do pustej bramki. W 57 min. swój były klub mógł dobić Kamil Mańkowski, ale jego po jego uderzeniu z dystansu piłka minimalnie minęła słupek. Pięć minut później w końcu odpowiedzieli przyjezdni: po akcji na prawym skrzydle Dominik Bronisławski wpadł w pole karne, zagrał na 10 metr do Damiana Bogacza, a ten zdobył kontaktowego gola dla swojego zespołu. Mimo to i tak wciąż atakowali wrocławianie, a po próbie Kluzka piłka poszybowała obok bramki, a po strzał Mańkowskiego złapał ją Jaroszewski. Jeszcze w doliczonym czasie do drugiej połowy po kapitalnej akcji Bohdanowicza podanie dostał Maciej Firlej, który ustalił wynik spotkania na 3:1 dla swojej ekipy.
W następnym meczu Górnik zagra na własnym boisku z Lechią Dzierżoniów. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 3 czerwca o godz. 17:00.
Ślęza Wrocław – Górnik Wałbrzych 3:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Kluzek (21), 2:0 Jakóbczyk (54), 2:1 Bogacz (62), 3:1 Firlej (90+1). Żółte kartki: Niewiadomski oraz Rytko, Tyktor, Popowicz. Sędziował: Krystian Stenzinger (Żagań). Widzów: 500.
Ślęza: Krawczyk – Molski, Wdowiak, Kucharczyk, Łątka – Mańkowski (82 Caliński), Olejniczak (85 Jarczak), Jakóbczyk (71 Firlej), Dubiel (46 Niewiadomski) – Kluzek, Bohdanowicz.
Górnik: Jaroszewski – Tobiasz (78 Młodziński), Tyktor (87 Brzeziński), Michalak, Surmaj (64 Sobiesierski) – Sadowski (30 Bogacz), Morawski, Popowicz, Rytko, Bronisławski – Migalski.
Radosław Radczak

REKLAMA

Kliknij tutaj