https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Górnik przerwał passę Śląska

To był mecz prawie jak za dawnych lat. Pełne trybuny, gorący doping, a na parkiecie walka do upadłego. W sobotni wieczór w Wałbrzychu spotkały się zespoły prowadzące w grupie D II ligi koszykarzy: niepokonany Śląsk Wrocław i zajmujący drugie miejsce Górnik Trans.eu Wałbrzych. Po końcowej syrenie w hali Aqua Zdrój zapanowała euforia, po tym jak biało – niebiescy pokonali odwiecznego rywala 70:63.
 
Zainteresowanie tym meczem było tak duże, że grupa ponad 100 osób nie została wpuszczona do wałbrzyskiej hali.
SONY DSC
– Przepraszam w imieniu klubu za tę sytuację, ale mieliśmy zezwolenie na wpuszczenie do hali tylko 800 osób – tłumaczył Arkadiusz Chlebda, trener Górnika Trans.eu.
Na trybunach nie zabrakło za to kilkunastoosobowej grupy kibiców Śląska, którzy starali się wspierać młodą ekipę trenera Dominika Tomczyka.
SONY DSC
Po wyrównanym początku spotkania, goście objęli prowadzenie 13:7, wykorzystując nieskuteczność Górnika w ataku i straty popełniane przez gospodarzy. W końcówce I kwarty ciężar zdobywania punktów wziął na swoje barki Piotr Niedźwiedzki, który wyprowadził wałbrzyszan na prowadzenie 15:13, lecz po celnym lay–upie Michała Musijowskiego wrocławianie doprowadzili do remisu (15:15).
SONY DSC
Wyrównana gra toczyła się do połowy drugiej kwarty, ale w miarę upływu czasu Górnik budował przewagę. Zacieśnienie obrony oraz skuteczne akcje Piotra Niedźwiedzkiego, Rafała Niesobskiego i Marcina Wróbla sprawiły, że po pierwszej połowie zespół z Wałbrzycha prowadził 32:25.
SONY DSC
Po zmianie stron podopieczni Arkadiusza Chlebdy kontrolowali przebieg rywalizacji, budując kilkunastopunktową przewagę, co miało im pozwolić na spokojną grę w ostatnich minutach spotkania. W 27 min., po trafieniu z wyskoku Pawła Bochenkiewicza, było już 48:31, ale spadek koncentracji sprawił, że po pół godzinie gry Górnik wygrywał 48:35.
SONY DSC
Ostatnia ćwiartka rozpoczęła się od efektownego wsadu w wykonaniu Bartłomieja Ratajczaka. Gdy po chwili dwa kolejne oczka dołożył Niedźwiedzki, przewaga biało – niebieskich znów wzrosła do 17 pkt., ale to był punkt zwrotny. Śląsk w minutę odrobił 7 pkt. i z minuty na minutę grał skuteczniej. Przy stanie 52:42 trener Chlebda poprosił o czas, ale na niewiele to się zdało. Jego podopieczni mieli problemy z przebiciem się przez obronę strefową rywala, a do tego seryjnie pudłowali z linii rzutów wolnych. Tymczasem rozpędzeni wrocławianie, na 2 min. i 49 sek. przed syreną kończącą mecz, doprowadzili do remisu (59:59). Po kolejnej przerwie na żądanie szkoleniowca Górnika, za 3 pkt. trafił Niesobski, goście odpowiedzieli 1 pkt. Wojciech Jakubiaka, po czym po dwa oczka dołożyli Glapiński z Niedźwiedzkim i zrobiło się 66:60. Nadzieje wrocławian przedłużył jeszcze trójką Jakubiak, ale kolejne trafienia Glapińskiego i Niedźwiedzkiego zwiększyły przewagę do 7 pkt. i ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem wałbrzyszan 70:63.
SONY DSC
– Po raz kolejny okazało się, że Rafał Niesobski daje nam w meczu drugie życie. Jego trójka przy remisie była jak reanimacja naszego zespołu – śmiał się po końcowej syrenie Rafał Glapiński.
SONY DSC
– Cieszy mnie zwycięstwo nad niepokonanym dotąd rywalem, ale nie wiem z czego brały się przestoje w naszej grze oraz fatalna skuteczność rzutów wolnych – analizował na gorąco trener Arkadiusz Chlebda, którego zespół w tym meczu zaliczył aż 50 zbiórek (15 w ataku i 35 w obronie; Śląsk 10/21), ale także aż 19 strat (Śląsk 13 strat). Ponadto oba zespoły zmarnowały po 10 rzutów wolnych, za to wrocławianie 9 razy trafili za 3 pkt. (Górnik 4×3).
SONY DSC
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
– Być może o tym, że nie zdołaliśmy odwrócić losów tego meczu, zadecydował brak doświadczenia mojego młodego zespołu. Poza tym gra w tej dużej hali, przy żywiołowo reagującej publiczności, też mogła mieć wpływ na postawę zespołu – szukał przyczyn pierwszej porażki trener Dominik Tomczyk.
Mimo zwycięstwa i lepszego bilansu bezpośrednich spotkań, Górnik Trans.eu pozostał na drugim miejscu w tabeli grupy D.
SONY DSC
– Porażką w Międzychodzie sami sobie skomplikowaliśmy sytuację. Teraz musimy wygrać wszystkie mecze do końca sezonu zasadniczego i liczyć na jeszcze jedno potknięcie Śląska – dodał Arkadiusz Chlebda.
A w następnej kolejce Górnik Trans.eu pauzuje i dopiero 4 lutego podejmie w Wałbrzychu WKK Wrocław. Spotkane rozpocznie się o godz. 17:30.
 
Górnik Trans.eu Wałbrzych – WKS Śląsk Wrocław 70:63 (15:15, 17:10, 16:10, 22:28)
 
Górnik: Niedźwiedzki 22, Niesobski 17, Glapiński 9, Wróbel 9, B. Ratajczak 6, Kozak 3, Krówczyński 2, Bochenkiewicz 2, Durski 0, Podejko 0, Jeziorowski 0, Rzeszowski 0.
 
Śląsk: Jakubiak 19, Musijowski 9, Stawiak 8, Wilczek 8, Wysocki 7, Musiał 5, Dziewa 4, Krakowczyk 3, Żelaźniak 0, M. Ratajczak 0, Sasik 0, Bożenko 0.
Radosław Radczak

REKLAMA

Kliknij tutaj