https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Potrzebujemy wsparcia kibiców

Rozmowa z Janem Rytko, nowym kapitanem piłkarskiego Górnika Wałbrzych.
SONY DSC
Zostałeś nowym kapitanem zespołu. Czy postawiłeś sobie nowe zadania w nowym sezonie?
Jan Rytko: – Tak, choć w naszym zespole jest kilku starszych zawodników ode mnie. Opaska kapitańska przypadła akurat mi dzięki zaufaniu trenera i zawodników, ale nie tylko na mnie spoczywa ciężar utrzymywania wyniku, dlatego jestem niepocieszony, bo przegraliśmy dwa spotkania z rzędu.
 
W trzech pierwszych kolejkach zdobyliście tylko 1 punkt, a teraz przegraliście z Rekordem Bielsko-Biała 0:2. Przyznasz, że nie rozczarowuje sam wynik, co styl gry, który jest spowodowany sytuacją w klubie i zespole.
– Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że nie możemy stworzyć sytuacji w ataku, nie oddaliśmy z Rekordem celnego strzału. Bardzo trudno nam się gra, odeszło sporo ważnych zawodników oraz mamy teraz niełatwy terminarz, bo gramy z drużynami z górnej części tabeli. Musimy walczyć w kolejnych spotkaniach, staramy się realizować to, co nakreśla nam trener i gramy jak potrafimy.
 
Trener Robert Bubnowicz stwierdził, że celem Górnika jest utrzymanie się w nowej III lidze. Zgadzasz się z tym?
– Jak najbardziej się zgadzam, ponieważ jesteśmy w takim składzie personalnym, gdzie jest dużo młodych chłopaków, jesteśmy w trakcie przebudowy. Przez to musimy walczyć o utrzymanie, o co będzie bardzo trudno.
 
Jak z Twojej perspektywy wygląda sytuacja w klubie i w drużynie?
– O ile potrafimy się bronić, choć tracimy bardzo głupie bramki, to zdecydowanie gorzej jest z grą do przodu. Trudno jest na gorąco oceniać, lecz mogło być zdecydowanie gorzej. Nie jest aż tak źle, zostało kilku doświadczonych piłkarzy, ale teraz nie mógł zagrać np. Grzegorz Michalak. Mam nadzieję, że się pozbieramy, będziemy z każdym walczyć o zwycięstwo bądź remis i liczę na to, że swój cel osiągniemy.
 
Jaki wpływ na zespół Górnika ma fakt, że pojawia się mało kibiców na trybunach, a część z nich protestuje?
– Nie rozumiem dlaczego dalej protestują. Prezesa już nie ma, a ich żądania są niejasne. Teraz potrzebujemy ich wsparcia bardziej niż kiedykolwiek. Chłopaki są zawiedzeni tym, że kibice dalej nie chcą nas wspierać. A w tym sezonie może nam ich wsparcie bardzo pomóc.
 
W najbliższej kolejce nie zagracie ze Skrą w Częstochowie, gdyż mecz został przełożony, jednak czeka was kolejny mecz przed własną publicznością z Pniówkiem Pawłowice Śląskie. Jak musicie zagrać, aby uzyskać choćby remis z kolejnym niełatwym rywalem.
– Musimy wystrzec się błędów w obronie i postarać się lepiej zagrać z przodu. Jak zagramy na zero z tyłu, to może w końcu uda się coś strzelić. Będzie to niełatwe zadanie, zrobimy co możemy, a musimy chociaż remisować, by myśleć o utrzymaniu.
Rozmawiał Radosław Radczak

REKLAMA

Kliknij tutaj