https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Będzie baraż z Polkowicami

Piłkarze Górnika Wałbrzych wygrali na własnym boisku z Zagłębiem II Lubin 1:0. Jednak KS Polkowice pokonał Lechię Dzierżoniów 5:0 i nadal nie znamy mistrza III ligi dolnośląsko-lubuskiej. Wyłoni go środowy baraż.
 SONY DSC
 
 
 
 
 
 
Robert Bubnowicz miał duży problem z ustawieniem defensywy, ponieważ kontuzjowany jest Sławomir Orzech, a za żółte kartki musieli pauzować Dariusz Michalak i Sebastian Surmaj. W związku z tym na pozycji stopera z konieczności musiał zagrać starszy z braci Michalaków – Grzegorz, który nominalnie jest ofensywnym pomocnikiem, a w środku pola – po raz pierwszy w podstawowej jedenastce – wyszedł Dominik Woźniak. Z kolei w zespole Zagłębia wystąpił Paweł Żyra, wychowanek Górnika, który jest w kadrze pierwszego zespołu lubinian.
Na meczu pojawiło się około 500 widzów, było bardzo słonecznie i ciepło, choć przed spotkaniem padało. Taka pogoda sprawiła, że obie drużyny miały znakomite warunki do gry w piłkę. Już w 7 min. Grzegorz Pyzio sfaulował w polu karnym Dominika Radziemskiego, za co sędzia podyktował rzut karny, a bramkarza ukarał żółtą kartką. Jedenastkę pewnie na gola zamienił Marcin Orłowskiego, dla którego było to już 30. trafienie w tym sezonie w lidze. Dwie minuty po bramce wynik mógł podwyższyć Mateusz Krawiec, jednak piłkę po jego strzale z 30 m świetnie obronił golkiper gości. Wałbrzyszanie cały czas mieli przewagę, praktycznie nie schodzili z połowy przeciwnika, jednak cały czas brakowało wykończenia ich akcjom. W 32 min. po centrze Radziemskiego z kornera, głową uderzył Bartosz Tyktor, ale piłkę sprzed linii bramkowej wybił Dominik Jończy. Pięć minut później, po indywidualnej akcji, Radziemski oddał groźny strzał, dobrze interweniował Grzegorz Pyzio, z dobitką zdążył jeszcze Dominik Woźniak, lecz fatalnie przestrzelił.
W przerwie było bardzo głośno w szatni Zagłębia II Lubin, jednak trener Andrzej Turkowski nie dokonał żadnej zmiany. Drugą połowę lepiej zaczęli przyjezdni: bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył Piotr Azikiewicz, jednak Kamil Jarosiński spokojnie futbolówkę złapał. Przez długi czas gra obu zespołów nie wyglądała tak efektownie jak w pierwszej połowie, a w ich poczynaniach było dużo niedokładności, niecelnych podań, strat i coraz więcej przewinień. W 70 min., po kontrze z 20 m, strzelił świeżo wpuszczony na boisko Damian Migalski, ale dobrze obronił Grzegorz Pyzio. Sześć minut później po raz drugi piłkę do siatki wpakował Marcin Orłowski, jednak arbiter nie uznał gola, ponieważ – jego zdaniem – bramkarz „Miedziowych” był faulowany. W 89 min. drugą dobrą szansę miał Migalski, który po bilardowym rozegraniu piłki w szesnastce, uderzył z 4 m w bramkarza. Tuż przed końcem Dominik Jończy sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Radziemskiego, za co został ukarany bezpośrednio czerwoną kartką.
– Zagraliśmy trudne spotkanie, bo Zagłębie postawiło twarde warunki. Jest to młody Zespół: wybiegany, wyselekcjonowany, dobrze grający taktycznie i technicznie, dlatego bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Teraz z KS Polkowice będziemy musieli stoczyć dodatkowy bój o to, kto jest naprawdę mistrzem III ligi dolnośląsko-lubuskiej i by dowiedzieć się, kto się spotka z Polonią Warszawa w barażach o II ligę – powiedział po meczu trener Górnika Wałbrzych, Robert Bubnowicz.
Losowanie gospodarza meczu barażowego o mistrzostwo III ligi dolnośląsko-lubuskiej (Wałbrzychu lub w Polkowicach) odbędzie się w poniedziałek, 6 czerwca o godz. 11:00. Mecz zostanie rozegrany 8 czerwca.
 
Górnik Wałbrzych – KGHM Zagłębie II Lubin 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 Orłowski (8-k). Żółte kartki: Krawiec, Krzymiński oraz Pyzio, Szymankiewicz, Jończy, Nowak, Żyra, Maternik. Czerwona kartka: Dominik Jończy (90+3, za faul taktyczny). Sędziował: Mateusz Gałuszka (Jelenia Góra). Widzów: 500.
Górnik: Jarosiński – Rytko, Tyktor, G. Michalak, Krzymiński (90+1 Sobiesierski) – Radziemski, Woźniak (69 Migalski), Oświęcimka, Krawiec, Sawicki – Orłowski.
Zagłębie II: Pyzio – Nowak, Jończy, Maternik, Azikiewicz – Szymankiewicz (73 Dudziak), Kowalski-Haberek, Jagiełło (53 Mucha), Andrzejczak, Żyra – Siemaszko (78 Gołębiowski).
Radosław Radczak

REKLAMA

Kliknij tutaj