https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Zburzyli Budowlanych

Piłkarze Górnika Wałbrzych rozgromili na własnym stadionie Budowlanych Lubsko aż 7:1 w 9. kolejce III ligi dolnośląsko-lubuskiej. Było to piąte ligowe zwycięstwo z rzędu podopiecznych Roberta Bubnowicza. Bohaterem spotkania został Marcin Orłowski, który zdobył aż 5 goli w tym pojedynku, choć nie zdołał wykorzystać rzutu karnego.
SONY DSC
W pierwszej jedenastce Górnika w ligowym meczu zadebiutował Adrian Mrowiec, który zastąpił na środku obrony Bartosza Tyktora. Szkoleniowiec Górnika nie mógł także skorzystać z Dominika Radziemskiego, który nadal jest kontuzjowany. W protokole meczowym na ławce rezerwowych gospodarzy wpisany był Michał Tytman, lecz z powodu anginy nie pojawił się w meczowej osiemnastce. W dniu meczu swoje 20. urodziny obchodził pomocnik biało-niebieskich Maksym Tatuśko, ale spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych.
Górnik rozpoczął mecz od mocnego uderzenia. Już w 5 min. po dośrodkowaniu z prawej strony Mateusza Sawickiego, nogę w polu karnym dostawił Marcin Orłowski i otworzył wynik spotkania. Trzy minuty później po centrze z rzutu wolnego Marcina Morawskiego, do piłki doszedł Orłowski, który strzałem głową pokonał Manuela Kowalskiego. W 19 min. Michał Oświęcimka podał do Orłowskiego, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i płaskim uderzeniem skompletował klasycznego hat-tricka. Sześć minut później kapitan wałbrzyszan huknął w słupek, następnie dobijał Damian Migalski, który wpakował piłkę do siatki, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną i gola nie uznał. W 33 min. po zagraniu Jana Rytki z prawej strony boiska główkował Mateusz Sawicki, który podwyższył wynik na 4:0. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, we własnej szesnastce pogubili się defensorzy gospodarzy, co wykorzystał Maciej Trziszka, który z najbliższej odległości zdobył honorowego gola dla gości. W 40 min. po podaniu Sebastiana Surmaja z lewej strony, kolejnego gola zdobył Marcin Orłowski. Jeszcze przed przerwą mógł podwyższyć Mateusz Sawicki, niestety w sytuacji jeden na jeden z Kowalskim lepszy był golkiper gości.
W przerwie kibice zastanawiali się, czy wałbrzyszanie dokonają podobnego wyczynu, co Miedź II Legnica, która wygrała kilka tygodni temu z Budowlanymi aż 10:0. Przed rozpoczęciem drugiej połowy Maksym Tatuśko zastąpił Damiana Migalskiego. Już w 50 min. bardzo bliski strzelenia swojej pierwszej bramki w tym sezonie był Marcin Morawski, ale jego strzał trafił w poprzeczkę. Pięć minut później z prawej strony dośrodkował Adrian Mrowiec, a Sławomir Orzech uderzeniem głową zdobył gola na 6:1. W 61 min. bliski zmniejszenia rozmiarów porażki był Jarosław Owsiany po podaniu Macieja Trziszki, ale futbolówka poszybowała minimalnie nad poprzeczką bramki Kamila Jarosińskiego. Osiem minut później faulowany w polu karnym był Mateusz Sobiesierski, za co sędzia podyktował jedenastkę, której nie wykorzystał Marcin Orłowski, trafiając w słupek. Jednak w 76 min. po wielopodaniowej akcji Dariusz Michalak zagrał do Orłowskiego, który ustalił wynik spotkania, strzelając swojego piątego gola w tym meczu.
– Był to mecz do jednej bramki, ponieważ szybko strzeliliśmy gola, dzięki czemu dużo łatwiej się grało. Bardzo dobrze graliśmy w obronie i gdyby było trochę więcej dokładności, to wynik mógłby być znacznie wyższy, ale cieszymy się z tego co jest. Nigdy nie strzeliłem 5 goli w jednym meczu na poziomie seniorskim, lecz najważniejsze jest to, że zdobyliśmy 3 punkty i teraz czeka nas maraton z silnymi zespołami. Liczę na to, że tę skuteczność będziemy utrzymywać – powiedział po spotkaniu kapitan Górnika, Marcin Orłowski.
Dzięki tej wygranej oraz remisom Śląska II Wrocław z Miedzą II Legnica 2:2 oraz  Ilanki Rzepin ze Ślęzą Wrocław 0:0 wałbrzyszanie zrównali się punktami z prowadzącymi w rozgrywkach legniczanami. A już w środę o godz. 16.00 we Wrocławiu mecz na szczycie: Ślęza – Górnik!
 
Górnik Wałbrzych – Budowlani Lubsko 7:1 (5:1)
Bramki: 1:0 Orłowski (5), 2:0 Orłowski (8), 3:0 Orłowski (19), 4:0 Sawicki (33), 4:1 Trziszka (35), 5:1 Orłowski (40), 6:1 Orzech (55), 7:1 Orłowski (76). Żółta kartka: Kamil Łyczko. Sędziował: Jakub Krawczun (Wrocław). Widzów: 200.
Górnik Wałbrzych: Jarosiński – D. Michalak, Orzech, Mrowiec, Surmaj (53 Krzymiński) – Sawicki (58 Sobiesierski), Oświęcimka (55 G. Michalak), Morawski, Rytko, Migalski (46 Tatuśko) – Orłowski.
Budowlani: Kowalski – Bławuciak (53 Piech), Bondarenko, Cipior, Kikoła – Łyczko, Nawrocki (74 Żurawiński), Walczak, Jeremicz, Owsiany – Trziszka (63 Maćkowiak).
Radosław Radczak

REKLAMA

Kliknij tutaj