https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Herb miasta zobowiązuje

stanislaw michalik 
 
 
 
 
 
 
Podejmuję stary jak świat, ale wciąż niezmiernie aktualny i ważny, temat dotyczący ochrony przyrody i roli człowieka w jej ratowaniu. Zacznę od drobnej strofy wierszowanej:
 
„Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
popsować gniazdo na gruszy bocianie,
bo wszystkim służą…
Tęskno mi, Panie ”
 
Tak pisał niegdyś romantyczny poeta-emigrant Cyprian Norwid. Dziś pewnie przewraca się w grobie, bo psucie gniazd bocianich i nie tylko, a tym bardziej grusz i jabłoni, i całych połaci lasów, i w ogóle świata przyrody w kraju nad Wisłą i Odrą, mało kogo wzrusza. W najbardziej urokliwych częściach Polski ma miejsce modernizacja dróg, buduje się szerokie, wielopasmowe arterie. Są to inwestycje wydawałoby się tak ważne, że o ochronie środowiska przyrodniczego nikt nie myśli. Państwo bez wyasfaltowanych dróg wydaje się naszym politykom i samorządowcom miejscem, które nie spełnia elementarnych wymogów nowoczesności. Trzeba więc modernizować, poszerzać, zalewać asfaltem, betonować wszystko, co się da, a przede wszystkim wycinać przydrożne drzewa. To prawdziwa masakra!
W całej Polsce bezmyślnie, bez opamiętania wyrąbuje się przepiękne aleje wiązów, kwitnących jabłoni, starych dębów, pachnących lip tylko dlatego, że decydent sądzi, iż to żadna szkoda, a on realizuje wyższe cele. A ponadto drzewa, to największe zagrożenie dla kierowców, bo przecież łatwo o nie zawadzić, zasłaniają jasne niebo, zaśmiecają liśćmi pobocze drogi, zawadzają niskimi konarami.
W krajach naprawdę cywilizowanych drzewa się chroni, a drogi malowniczo nimi otoczone stanowią atrakcje turystyczne. Drzewa nigdzie i nigdy nie są zagrożeniem, są dobrem, mają swoją wartość, współtworzą regionalny krajobraz, stanowią element tradycji. Prawdziwym zagrożeniem nie są drzewa, ale bezmyślność, alkohol, nadmierna szybkość, nieprzestrzeganie przepisów drogowych i wiele innych czynników psychofizycznych osób poruszających się drogami.
O drzewach piszą wzruszająco przyrodnicy, dla których są one spełnieniem wyobrażenia o genialności Stwórcy. Niepojęte do końca są odpowiednikiem filozoficznego absolutu.
Kto potrafi sensownie wytłumaczyć jak to się dzieje, że soki żywotne przenikają (wbrew prawu ciążenia ziemi) z dołu do góry twardymi tkankami drzewnymi, bardzo często na wysokość kilkudziesięciu metrów. Leśnicy wierzą, że w dzień wigilijny nawet 100-letnie drzewa przemawiają w lesie, a drzewa nie kłamią! Istnieje tak zwany „język ciała drzew” i tylko ciągła, uważna obserwacja pozwala je zrozumieć. A w ogóle – o drzewach można by mówić nieskończenie. Las to rzecz bezcenna, nieporównywalnie ważniejsza od autostrady.
Tak jak na potęgę wycina się drzewa, tak na potęgę leje się asfalt na przepiękne szutrowe drogi. W innych krajach drogi takie traktowane są jako atrakcja turystyczna, jako marka regionów, w których ucieka się od cywilizacji. Gdzie my będziemy uciekać, gdy wyasfaltujemy całe Mazury, całe Tatry i Sudety, powycinamy lasy i puszcze, poszatkujemy je wyasfaltowanymi szosami?! Szutrowa droga – dobrze utwardzona i pielęgnowana – w wielu regionach kraju najzupełniej wystarczy do transportu i komunikacji. Jej zaletą jest też to, że nie sprawdza się jako tor wyścigowy i chroni życie bardziej niż wycinka drzew.
Jesteśmy w momencie szczególnego nasilenia robót drogowych, staramy się wyrównać wieloletnie opóźnienia i sprostać wymogom nowoczesności. Czy jednak musi się to odbywać kosztem tego, co nam przyniosła w darze natura? Czy nie da się uniknąć zniszczeń i dewastacji otaczającej nas przyrody?
Ile trzeba jeszcze lat, by te proste prawdy zrozumieć? Ile drzew zostanie wyciętych, ile przestrzeni wybetonowanych? Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście! Smutne to, ale bardzo prawdziwe.
P.S. To piękny, symptomatyczny gest – posadzenie dębu o imieniu „Romek” na nowobudowanym rondzie przy wjeździe od strony Świebodzic do Wałbrzycha. Tylko że nie jest on symbolem wykarczowanych przy tej okazji drzew i krzewów, a raczej żywym pomnikiem prezydenta – inicjatora nowoczesnych rozwiązań komunikacyjnych w Wałbrzychu. Ale dobre i to, bo dąb nawiązuje bezpośrednio do herbu miasta i przypomina, co w nim powinno być najważniejsze.
Stanisław Michalik

REKLAMA

Aby kontynuować zaakceptuj korzystanie z plików Cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close