https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Walczy i uczy walczyć

W sobotę Mariusz Cieśliński wystąpi w Berlinie w gali „Heroes Fight Night”. Stoczy trzyrundowy pojedynek na zasadach K-1 w kategorii 61 kg z Niemcem Ali El-Salehem. – Mój rywal jest o połowę młodszy ode mnie, ale nie dopuszczam myśli o przegranej. Nie uważam się za weterana. Walczę i innych uczę walczyć – powiedział. Zapewnił, że ufa swojemu bogatemu doświadczeniu i skutecznej technice, a woli walki i adrenaliny mu nie brakuje.
Cieslinski
Jego przeciwnik nie przegrał od ponad dwóch lat. Jest m.in. amatorskim mistrzem świata federacji WKN. Do sobotniego pojedynku Cieśliński przygotowywał się m.in. w Berlinie oraz trenując z grupą Piotra Wilczewskiego w Dzierżoniowie.
Na berlińskiej gali z Polaków wystąpią ponadto: Maciej Zembik, Dawid Polok i Kamil Popowski – wszyscy w muay tai.
W ciągu ponad 20 lat fighter ze Świebodzic  stoczył ok. 300 pojedynków, zdobywając tytuły mistrza Europy i świata w różnych rodzajach sztuk walki.
– Za najbardziej wartościowy uważam tytuł mistrza świata w muay tai federacji ISKA w wadze 126 funtów (58 kg), który wywalczyłem w 2006 r. w Nowym Jorku, po jednogłośnym zwycięstwie na punkty nad Tajlandczykiem Faphimai Bunkerdem. Jestem pierwszym Polakiem, który osiągnął taki sukces w boksie tajskim – poinformował
Był też mistrzem świata w boksie francuskim savate  oraz wielokrotnym mistrzem globu i Europy w kickboxingu.
Swoje umiejętności i doświadczenie 42-letni zawodnik przekazuje młodym.
– W 2009 r. założyłem w Świebodzicach i Świdnicy klub sportów obronnych K.O. Gym. Zajmujemy się przede wszystkim boksem tajskim i K-1, ale także boksem, mma i grapplingiem. Mam wiele satysfakcji z faktu, że zainteresowanie klubem stale rośnie, a młodzi wykazują zapał i zaangażowanie – wyjaśnił.
Podkreślił, że taka ich postawa motywuje go i daje zastrzyk energii. – Oprócz elementów technicznych stosowanych w ataku i obronie, wpajam moim podopiecznym to, co prezentuję w ringu od lat, np. nieustępliwość i czujność. Cieszy mnie, że przynosi to efekty – zapewnił.
Wychowankowie Cieślińskiego mają już na koncie liczące się sukcesy.
– Na ostatnich mistrzostwach Polski w boksie tajskim, nasza ekipa seniorów była najlepsza, zdobywając  pięć złotych, dwa srebrne i dwa brązowe medale. Arkadiusz Osienienko przywiózł srebro z amatorskiego Pucharu Świata K-1 w Innsbrucku – wyliczył.
Nadzieje wiąże m.in. z Jarosławem Zawodnim, Bartoszem Batrem, Miłoszem Bochenkiem, Arturem Galeckim i Michałem Leśniakiem.
Szczególnie obiecująco poczyna sobie 24-letni Leśniak. W 2011 roku był złotym medalistą młodzieżowych MP w boksie. Niedawno przeszedł na zawodowstwo i tego samego dnia, co Cieśliński, będzie walczył podczas gali w Inowrocławiu w wadze super lekkiej. Boks uprawiali jego ojciec i dziadek.
– Mam spore doświadczenie z amatorskich walk. Byłem już młodzieżowym mistrzem Polski. Moim marzeniem jest zawodowe mistrzostwo świata – powiedział Leśniak.
Cieśliński dodał, że w klubie mocna jest również grupa kadetów. W tej kategorii Jakub Szymczak, Kacper Kazek i Mateusz Mickiewicz wywalczyli na MP w muay thai brązowe krążki.
– Trenujemy codziennie. Dzieci i młodzież do 17 lat bezpłatnie. W każdą środę odbywają się sparingi. Na niektórych goszczą u nas topowi zawodnicy, jak np. Tomasz Drwal, mistrz mieszanych sztuk walki wagi średniej i półciężkiej – zaznaczył.
Ale to nie wszystkie pola działania Cieślińskiego. Kolejnym jest speedway, z którym związał się pod koniec  lat dziewięćdziesiątych.
– Jestem trenerem przygotowania ogólnorozwojowego żużlowców  Betard Sparty Wrocław. Czuwam nad ich kondycją i wytrzymałością, prowadząc ćwiczenia atletyczne. Wcześniej pracowałem indywidualnie z Jarosławem Hampelem – zaznaczył.
Jak mówi, speedway  to również sport walki, wymagający specjalnego przygotowania fizycznego, siły i ogólnej sprawności. Tor dla tej dyscypliny jest przecież areną wyjątkowo zaciętej, niebezpiecznej i ekstremalnej rywalizacji. Specjalny trening ogranicza czasami dramatyczne jej skutki  – zakończył.
Andrzej Basiński
 

REKLAMA

Kliknij tutaj