https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Tajemnice Templariusza

Rozmowa z Krzysztofem Parfieńczykiem, autorem książki „Templariusz. Dwa życia i jedna miłość” i mieszkańcem Boguszowa – Gorc.
krzysztof parfienczyk 1
Co skłoniło Cię do napisania „Templariusza”?
Krzysztof Parfieńczyk: – Pewien obrazek z napisem: „Powierz Panu swą drogę i zaufaj Mu, a on sam będzie działał” odmienił moje życie. Poza tym od dawna nosiłem się z zamiarem napisania książki.
 
Czy ma to związek z datą zapisaną w I tomie?
– Nie… Wtedy miałem wypadek na motocyklu, w którym prawie zginąłem. Ówczesna milicja nawet odrysowała mnie na drodze jako trupa… Ta data wiąże się z czymś jeszcze, ale o tym nie mogę napisać. Tajemnica templariusza.
 
Skąd u Ciebie bakcyl literacki?
– Zawsze lubiłem pisać. Na Facebooku umieściłem nawet kiedyś krótkie wiersze.
 
W szkole nie zdradzałeś takich talentów…
– Przyszło z wiekiem. Choć jak byłem mały, to przy telewizyjnym „Teleranku” działał „Klub Juliusza Verne”. I pewnego dnia wysłałem tam swoją pracę – krótką książkę fantastyczną. I chyba się spodobała, bo dostałem legitymację członkowską tego klubu.
 
Jak na informację o napisaniu książki zareagowali Twoi bliscy i znajomi?
– Na początku nikt nawet nie wiedział, że piszę. Córka dowiedziała się przez przypadek po pół roku mojego pisania. Większość dowiedziała się dopiero gdy podpisałem umowę z wydawcą. Nawet moi rodzice. Byli w lekkim szoku i do końca nie wierzyli, jak wszyscy.
 
Co było dla Ciebie inspiracją do napisania „Templariusza”?
– Templariusze i ich świat. Dotarłem do wielu artykułów mówiących, że nie wszyscy zabijali za wiarę. Byli bardzo szlachetnymi rycerzami, a ich tragiczna historia… I moja mała tajemnica. Mam ich troszkę…
 
Uchylisz więcej rąbka tajemnicy w II tomie?
– To moje tajemnice i muszą ze mną zostać, na wieki. Niestety, nie mogę o nich napisać. Ale w drugiej części dzieje się bardzo wiele. Kris w poszukiwaniu Marii Magdaleny i artefaktów odwiedzi wiele miejsc. Dodam, że bardzo tajemniczych na Dolnym Śląsku. Będzie dużo szczęścia ale i tragedii. Tak jak w naszym życiu.
 
Kiedy spodziewasz się wydania II tomu „Templariusza”?
– Oby jak najszybciej. Dużo będzie zależało od tego jak się sprzeda pierwsza część. Ale bardzo cieszę się, że książka podoba się Czytelnikom. Dostaję dużo podziękowań i pięknych recenzji, jak ta od Pani Joanny Kwiatkowskiej: „Właśnie skończyłam książkę „Templariusz. Dwa życia i jedna miłość”. Jest porywająca, pełna uczuć tak szlachetnych, że aż prawie nierealnych, wielowątkowa, interesująca i dająca do myślenia. Polecam, przeczytajcie i pochylcie czoła, bo jest w niej wielki przekaz”… Przy okazji bardzo dziękuję ludziom, którzy we mnie uwierzyli. Zwłaszcza żonie. Dziękuję ludziom za to, że kupują tę książkę i mam nadzieję, że odbiorą przekaz, który tam zamieściłem. I będą żyli szczęśliwsi.
 
Masz pomysł na kolejną książkę?
– Nie długo zabieram się za trzecią część „Templariusza”. Będzie ostatnią, która wszystko wyjaśni. Może nawet moje tajemnice…
 
A potem? Może tomik poetycki?
– Czas pokaże. Zdradzę, że najbliżsi namawiają mnie na bajkę dla wnuczki.
Rozmawiał Robert Radczak

Aby kontynuować zaakceptuj korzystanie z plików Cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close