https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Wałbrzyszanin w Rajdzie Paryż-Dakar

Wałbrzyski kierowca rajdowy Jerzy Mazur, był pierwszym polskim kierowcą, który osiągnął metę Rajdu Paryż-Dakar. – Było to w 1988 roku, kiedy to z pilotem Julianem Obornickim jechaliśmy Starem 266. Później gdzieś zaginął, ale odtworzyłem ciężarówkę i jej wierną kopię pokażę w Szczecinie na Baja Poland – mówi Jerzy Mazur.
Mazur-Star 10
 
Baja Poland to największa impreza w rajdach terenowych w Polsce.  W dniach 29-31 sierpnia odbędzie się jej 6. edycja, będąca rundą Pucharu Świata FIA. Bazę będzie miała w Szczecinie, a próby terenowe odbędą się w okolicy Drawska Pomorskiego i w gminie Dobra. W tym roku po raz pierwszy będą rywalizowali także motocykliści i kierowcy quadów w Pucharze Świata FIM.
Trasa liczy ok. 800 km, natomiast jej pięć odcinków specjalnych  522 km.
Rajdowiec wyjaśnia losy swojego przedsięwzięcia.
– Po Rajdzie Paryż-Dakar, Star 266 gdzieś zaginął. Po likwidacji fabryki w Starachowicach, ciężarówka została podobno sprzedana osobie prywatnej i chyba trafiła w Bieszczady. Zardzewiałego Stara znalazłem w  pokrzywach na jednym z poligonów wojskowych. Rajdowy pojazd odtworzyłem w najdrobniejszych szczegółach na podstawie archiwalnych zdjęć – wyjaśnił.
Dodał, że części do jego rekonstrukcji pozyskał z pojazdu zakupionego od Agencji Mienia Wojskowego.
Niektóre firmy, których loga umieścił na ciężarówce, już nie istnieją. Poza tym zamontował w niej m.in. tzw. klatkę, czyli zabezpieczenie kierowcy w razie wypadku.
– Replikę pojazdu rajdowego będzie można oglądać w miasteczku rajdowym w Szczecinie – poinformował.
Często wspomina trudną i niebezpieczną rywalizację sprzed 26 lat.
– W pewnym momencie znajdowaliśmy się na piętnastym miejscu wśród ciężarówek. Szanse pogrzebała ogromna wydma, która zatrzymała naszego Stara na Saharze na odcinku specjalnym długości 850 km. Sześć godzin odkopywaliśmy go i prze to o kilkanaście minut przekroczyliśmy limit czasu. Ale do stolicy Senegalu dojechaliśmy – podkreślił.
Dziesiąta edycja Rajdu Paryż-Dakar w 1988 roku okazała się najtragiczniejszą z dotychczasowych. Na liczącej 13 tys. km trasie kosztował życie 6 osób. Ze 109 ciężarówek do mety dotarły tylko 22, w tym 14 poza limitem czasowym. – To była iście piekielna rywalizacja, którą zapamiętam do końca życia – zaznaczył.
W swoim warsztacie pracuje też nad rekonstrukcją Stara C-200, na którym ścigał się na torze Formuły I Hungaroring pod Budapesztem oraz Unistara, na którym wałbrzyszanin miał wystartować w Rajdzie Paryż-Dakar w 1989 roku. Wyjazd nie doszedł jednak do skutku ze względu na pogłębiający się kryzys fabryki w Starachowicach.
62-letni obecnie Mazur startował w swojej karierze z sukcesami m.in. jadąc Fiatem 126p. W 1986 roku, na otwarciu Hungaroringu, zajął w Pucharze Przyjaźni 3. miejsce w Formule Easter. Na tym bolidzie reprezentował Polskę 37-krotnie. Później m.in. prowadził zespół Nissan Mazur Motorsport.
Przy prowadzonym przez siebie w Wałbrzychu, przy ul. Ayrtona Senny (kierowcy Formuły I, który zginął w 1994 roku) salonie Nissana, założył jedyne w Polsce i Europie Muzeum Górnictwa i Sportów Motorowych.
– Znajduje się w nim np. replika Fiata 125p, na którym nasi kierowcy w 1973 roku na autostradzie pod Wrocławiem pobili rekord świata na dystansie 25 tys. km, jak również skafander, w którym jechał podczas swojego ostatniego rajdu Marian Bublewicz – wyliczył.
Wiele eksponatów dostarcza Krzysztof Hołowczyc, z którym systematycznie spotyka się od 15 lat.
– Odbudowany przeze mnie Star 266 będzie jednym  z eksponatów muzeum – zakończył.
Andrzej Basiński

REKLAMA

Kliknij tutaj