https://db2010.pl Tygodnik DB2010 GAZETA AGLOMERACJI WAŁBRZYSKIEJ

Święto wolności

W wielu miejscowościach Aglomeracji Wałbrzyskiej uroczyście obchodzono 25 rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów. Były uroczyste sesje rad samorządów, okolicznościowe wystawy, przedstawienia i koncerty. Były też prelekcje w szkołach i wspomnienia uczestników tamtych wydarzeń.
 
rzasowski wystawa energetyk
 
 
 
 
 
– 4 czerwca 1989 r. to data jak inne, ale jednak wyjątkowa i zasługująca, jak mało która, na naszą pamięć. „Dzień Wolności’’. Czym jest wolność? – pytał w kilku wałbrzyskich szkołach Marek Rząsowski, który organizował tamte wybory z ramienia Komitetu Obywatelskiego. – Myślę, że dla każdego czymś innym: „Wolność to możność robić co się chce”, „Wolność to facebook i internet”, „Wolność  to ptaki na niebie”, „Wolność to odpowiedzialność za siebie i innych” – tak dzieci z PSP 28 w Wałbrzychu pojmują wolność. Wolność dla każdego pokolenia to coś innego – miałem zaszczyt dołożyć swój kamyczek do tego, że dzisiaj jesteśmy wolni. Dzisiaj są wolne nasze dzieci. A pamiętam, że wtedy – 4 czerwca 1989 r. – w pierwsze, „prawie” wolne wybory do parlamentu, kiedy nie do końca wierzyliśmy w to, co się działo z naszym udziałem, że to już tak będzie i że władza nie unieważni wyborów, a w Chinach, na Placu Tiananmen „ludowa” władza rozjeżdżała czołgami protestujących studentów – krew się lała tak mocno, że Plac Niebiańskiego Spokoju został „Placem Czerwonym” od krwi młodzieży. Przecież u nas też mogło być podobnie. Nasze przejście od komunizmu do demokracji odbyło się bezkrwawo. Pokazaliśmy, że można w pokojowy sposób przekazać władzę. Dzisiaj, w kontekście niedawnych wydarzeń na kijowskim Majdanie, zaczynamy dostrzegać, że mogło być inaczej. Ile to wymagało odwagi i determinacji z obu stron: rządzących i opozycji? Generał Jaruzelski miał odwagę i determinację oddać władzę, ryzykował wiele, bo Wielki Brat mógł go wezwać do unicestwienia opozycji (nasza historia miała takie epizody), a opozycja po przejęciu władzy mogła dotychczasowy aparat władzy na lata uwięzić… Scenariuszy można pisać dziś wiele. Lech Wałęsa i jego drużyna też ryzykowali wiele – usiąść do stołu z ludźmi, którzy mieli krew na rękach? Z tymi, którzy wsadzali nas do więzień i obozów internowania? Którzy byli zwierzchnikami morderców księży: Popiełuszki, Suchowolca i innych? Wymagało to wielkiej odwagi i determinacji. Miało się wrogów nie tylko po drugiej stronie, ale również po swojej. Jak doniosła była to decyzja widać też dzisiaj, choć dla części społeczeństwa tamten okrągły stół to zdrada i Targowica. Ciekawe, że krzyczą najgłośniej ci, którzy wtedy ze strachu nie wychylili się z domu, nie byli widoczni w strajkach i w stanie wojennym. Nie było ich w wyborach 4 VI 1989 r. i w maju 1990 r. w wyborach samorządowych. Nie było ich, bo odwaga kosztuje. Kosztuje wysiłek, czas i pieniądze. Trzeba się „wychylić”, a bezpieczniej przecież jest się nie wychylać. Dlatego tak mi trudno jednoznacznie potępić gościa z nie mojej bajki, Wojciecha Jaruzelskiego. A już zakłócanie jego pogrzebu to wybitne chamstwo i prymitywizm. Wybory 4 czerwca 1989 r. były tak wyjątkowe w skali świata, że do Polski na obchody ich 25-lecia przybyli najważniejsi przywódcy współczesnego świata. Lista niezaproszonych i nieobecnych odpowiada liście przywódców państw, w których prawa człowieka i jego wolność są nieobecne: Chiny, Rosja, Białoruś, Kuba, Korea Północna… Tych państwa jest – niestety – bardzo wiele. My mieliśmy szczęście i odwagę, którą wyeksportowaliśmy do innych krajów Europy Środkowo – Wschodniej. Daliśmy sygnał, że można i trzeba walczyć o wolność, bo jest niezbywalnie związana z godnością każdego człowieka. Lecz wolność nie jest dana raz na zawsze. Trzeba o nią dbać i pielęgnować jak piękny i delikatny kwiat. Trzeba korzystać z wolności mądrze i odpowiedzialnie. Ja realizuję to m.in. chodząc na wszystkie wybory od 25 lat. A moja wolność nie ogranicza wolności innych osób. Zawsze. Pragnę by tak było kolejne nie 25 lat, lecz zawsze – podkreśla Marek Rzasowski, członek Komitetu Honorowego Obchodów 25 lecia wyborów 4 VI 1989 r. przy Prezydencie Wałbrzycha Romanie Szełemeju, więzień polityczny stanu wojennego.
(RAD)

REKLAMA

Kliknij tutaj

Aby kontynuować zaakceptuj korzystanie z plików Cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close