Walka o szkołę w Kowalowej

Polecamy9 lutego, 2017

 

Rada Miejska Mieroszowa – mimo protestu części mieszkańców – podjęła w poniedziałek uchwałę o likwidacji Szkoły Podstawowej w Kowalowej. Jeśli decyzja radnych uprawomocni się, to uczniowie zostaną przeniesieni do szkół w Mieroszowie i Sokołowsku. Obrońcy szkoły, a wśród nich opozycyjni radni, zapowiadają dalszą walkę w obronie placówki.

SONY DSC

Problem likwidacji szkół w Gminie Mieroszów powraca co kilka lat. W poprzedniej kadencji władze gminy – za powodu niżu demograficznego i problemów finansowych – chciały zamknąć placówkę w Sokołowsku, ale – po protestach mieszkańców – wycofały się z tego zamiaru. W tej kadencji samorządowcy zdecydowali się na zlikwidowanie szkoły w Kowalowej. Już w lecie funkcjonowanie tej placówki było zagrożone ze względu na brak odpowiedniej instalacji przeciwpożarowej i pieniędzy na inwestycję, ale ostatecznie problem udało się rozwiązać i dzieci mogły kontynuować naukę.

– Wożę tam dzieci z Mieroszowa, bo ta placówka gwarantuje znakomite wyniki w nauce i świetną atmosferę – mówi jedna z naszych Czytelniczek (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). – Władze gminy tłumaczą, że nie mają pieniędzy na niezbędne inwestycje w budynku szkoły, ale my na pewno nie pozwolimy jej zamknąć. Tym bardziej, że obecny burmistrz w kampanii wyborczej zapowiadał, że nie będzie zamykał szkół!

Zgodnie z prawem, szkoła prowadzona przez jednostkę samorządu terytorialnego może zostać zlikwidowana z końcem roku szkolnego przez organ prowadzący szkołę, po zapewnieniu uczniom możliwości kontynuowania nauki w innej szkole publicznej tego samego typu. Ponadto, organ prowadzący zobligowany jest, co najmniej na 6 miesięcy przed terminem planowanej likwidacji, zawiadomić o tym zamiarze rodziców uczniów, właściwego kuratora oświaty, organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego właściwej do prowadzenia szkół danego typu. Szkoła lub placówka publiczna prowadzona przez jednostkę samorządu terytorialnego może zostać zlikwidowana po uzyskaniu pozytywnej opinii kuratora oświaty.

 

Gminy nie stać na 3 szkoły

 

– Celem likwidacji PSP w Kowalowej jest konieczność dostosowania sieci szkół prowadzonych przez Gminę Mieroszów do realnych potrzeb wynikających z zachodzących zmian demograficznych oraz związaną z tym koniecznością racjonalizacji wydatków budżetowych ponoszonych na realizację zadań oświatowych. Główną przesłanką uzasadniającą rozpoczęcie likwidacji PSP w Kowalowej jest bardzo zła sytuacja ekonomiczna każdej z placówek oświatowych. Wyliczenia pokazują, że Gminy Mieroszów nie stać na trzy szkoły podstawowe, sprawiedliwy rozdział środków jakimi dysponujemy w budżecie powoduje niedofinansowanie wszystkich placówek. Ten stan braku funduszy pogłębia się, jest widoczny, a kwestia ta jest od dawna podnoszona przez dyrektorów i nauczycieli ze szkół. Ponadto analiza porównawcza stanu technicznego wszystkich szkół pokazuje, że w najgorszym stanie jest szkoła w Kowalowej. Wyraźnie dowodzi to, że szkoła ta była w założeniu szkołą tymczasową – stworzoną dla rozładowania nadmiaru dzieci z wyżu demograficznego w latach 70 – 80 i niestety brak generalnych remontów placówki doprowadził ją do stanu, w którym należałoby dziś zainwestować co najmniej milion złotych na podstawowe remonty. Jak pokazują statystyki spada liczba uczniów rozpoczynających edukację. Liczba uczniów do pierwszych klas w trzech podstawówkach na rok 2016/2017 – wyniosła zaledwie 31 osób, a przewidywania na lata przyszłe jest też niestety podobna, co da w efekcie szkoły o zbyt małym potencjale do utrzymania się ze względu na spadające wraz z ilością uczniów dotacje. Na rok szkolny 2017/2018 przewidywana liczba uczniów do klas 1 to 47. Z danych z ewidencji wynika, że jest tendencja spadkowa w liczbie dzieci ( liczba urodzeń w roku 2012 – 47 dzieci, w roku 2013- 43) . Dane te nie mogą stanowić rzeczywistej liczby przyszłych uczniów, gdyż nie ma pewności, że wszystkie te dzieci będą mieszkańcami Gminy. Kolejną przesłanką uzasadniającą rozpoczęcie likwidacji PSP w Kowalowej jest jej lokalizacja. Nie ma podstaw do prowadzenia dwóch szkół podstawowych odległych od siebie o ok. 1600 metrów. Nieracjonalne, sztucznie stworzone obwody szkolne (uchwała z 2001 r.) są nieadekwatne do obecnej sytuacji demograficznej. Unisław Śląski oraz część ulic Mieroszowa – Leśna, Powstańców, Wałbrzyska, Wysoka przypisane są do Kowalowej. 30 uczniów uczęszczających do PSP w Kowalowej jest mieszkańcami miasta Mieroszowa, a 40 jest spoza obwodu szkoły (co stanowi ok. 70 % ogółu uczniów szkoły). Po likwidacji Publicznej Szkoły Podstawowej w Kowalowej, Gmina zapewni uczniom ze zlikwidowanej placówki możliwość kontynuowania nauki w Publicznej Szkole Podstawowej w Mieroszowie i Zespole Szkolno – Przedszkolnym w Sokołowsku. Nie spowoduje to pogorszenia warunków nauki w wymienionych szkołach. Ponadto uczniowie będą dowożeni autobusem oraz zostaną objęci opieką w świetlicy szkolnej na czas oczekiwania na autobus – napisał w uzasadnieniu do uchwały burmistrz Miroszowa Marcin Raczyński.

6 lutego 2017 r., podczas posiedzenia komisji, a potem w trakcie nadzwyczajnej sesji rady miejskiej, prowadzona była bardzo burzliwa dyskusja. Opozycyjni wobec burmistrza radni oraz obrońcy szkoły, na czele z Mariuszem Liczbińskim – przewodniczącym Rady Rodziców Szkoły Podstawowej w Kowalowej, negowali tezy z uzasadnienia i przedstawiali swoje wyliczenia oraz warianty utrzymania wszystkich szkół podstawowych w Gminie Mieroszów. Nie zdołali jednak przekonać większości radnych. Rada Gminy Mieroszów – stosunkiem głosów 8:6 – podjęła decyzję o likwidacji szkoły podstawowej w tej miejscowości.

 

Zadecyduje kuratorium

 

Czy podjęcie tej uchwały przez Radę Miejską Mieroszowa przesądza likwidację szkoły w Kowalowej? Nie, ponieważ musi ją najpierw zatwierdzić Dolnośląskie Kuratorium Oświaty. I może okazać się, że kuratorium wyda negatywną opinię w tej sprawie i placówka będzie musiała kontynuować działalność w kolejnym roku szkolnym. Uchwała rady może także zostać zaskarżona do wojewody, który może ją uchylić.

Gdyby jednak te działania nie przyniosły oczekiwanego przez obrońców szkoły skutku, to jest jeszcze jedno wyjście – utworzenie w tym samym budynku szkoły niepublicznej. List intencyjny w tej sprawie kilka miesięcy temu wystosowała do władz Gminy Mieroszów Fundacja Jawor, która kilka lat temu w ten sposób uratowała szkołę w Głuszycy.

– Zarząd Fundacji Jawor podtrzymuje chęć prowadzenia Szkoły Podstawowej w Kowalowej w formule szkoły niepublicznej na prawach szkoły publicznej. Nasza deklaracja oznacza m.in., że edukacja w tej szkole będzie dla dzieci i ich rodziców bezpłatna. O tym jednak, czy będziemy mogli ją prowadzić w budynku obecnej szkoły zdecyduje kilka czynników: pozytywna opinia Kuratorium Oświaty we Wrocławiu w sprawie likwidacji SP w Kowalowej oraz infrastruktura budynku, która pozwoli na prowadzenie w nim szkoły niepublicznej. W przypadku likwidacji obecnej szkoły będziemy musieli zwrócić się do instytucji (straż pożarna, sanepid), które określą, czy budynek spełnia warunki niezbędne do prowadzenia w nim „nowej” szkoły, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Kolejne elementy to efektywna współpraca z rodzicami, władzami gminy i radnymi w trakcie tworzenia „nowej” szkoły w Kowalowej. Procedura przewiduje złożenia przez nas do Kuratorium Oświaty we Wrocławiu odpowiedniego wniosku wraz z załącznikami o utworzenie Niepublicznej Szkoły Podstawowej i uzyskania pozytywnej opinii, a następnie złożenie wniosku o wpis do ewidencji placówek oświatowych do Gminy Mieroszów. Dodam, że mieliśmy okazję gościć w naszej szkole w Głuszycy część radnych Gminy Mieroszów oraz rozmawiać z kilkoma rodzicami ze szkoły w Kowalowej, a spotkanie było serdeczne i merytoryczne – wyjaśnia Robert Jaworski, prezes Fundacji Jawor.

 

Bez dwóch zmian?

 

Rodzice około 80 uczniów ze szkoły Kowalowej obawiają się, że utrzymanie w mocy decyzji radnych będzie oznaczało przeniesienie większości ich dzieci do szkoły Mieroszowie (część trafi do szkoły Sokołowsku) oraz pogorszenie komfortu pracy i naukę na dwie zmiany.

– W 2003 r. w jednym budynku naszej szkoły uczyło się na raz 375 osób, ale od 2013 r., liczba uczniów utrzymuje się na poziomie 170. Na pewno trzeba będzie przeorganizować funkcjonowanie mieroszowskiej placówki i wykorzystać inne pomieszczenia, np. świetlicę i szatnię, które znów będą wykorzystywane jako sale lekcyjne. Nie będzie to jednak wymagało przebudowy i remontów. Tak przygotujemy szkołę, by nie było konieczności prowadzenia zajęć na dwie zmiany – powiedziała nam Elżbieta Urbanik, dyrektor Szkoły Podstawowej w Mieroszowie.

Szkoła przygotowuje się także na pomoc uczniom w odnalezieniu się w nowym otoczeniu.

– To nie jest komfortowa sytuacja, dlatego bardzo istotne będzie opracowanie procedur i odpowiednie przyjęcie nowych uczniów na początku roku szkolnego. Dzieci, które do nas trafią, zostaną objęte dodatkowym wsparciem i opieką – zapewnia dyrektor mieroszowskiej szkoły.

 

Ilu na bruk?

 

Obrońcy placówki w Kowalowej wskazują na jeszcze jeden problem: zwolnienia nauczycieli i personelu obsługi. Dziś nikt jeszcze nie wie ilu nauczycieli znajdzie pracę w szkołach w Sokołowsku i Mieroszowie.

– Czekamy na decyzję kuratorium w sprawie uchwały o likwidacji szkoły w Kowalowej. W tej chwili nie jesteśmy wstanie określić dokładnej liczby etatów. Tym bardziej, że czekają nas zmiany organizacyjne związane z likwidacją gimnazjów – wyjaśnia dyrektor Elżbieta Urbanik.

Mieszkańcy, którzy są przeciwni uchwalonym zmianom liczą, że po raz kolejny przyjdzie im z pomocą Minister Edukacji Anna Zalewska, która w sprawie szkoły w Kowalowej interweniowała już latem ubiegłego roku.

– Jeśli jednak decyzja o likwidacji szkoły będzie ostateczna, to będziemy wozili dzieci do szkół w Wałbrzychu – zapowiada część z nich.

Robert Radczak

Tagi: , , ,