Krzyżowa, mega miejsce w naszym zasięgu!

Polecamy8 lutego, 2017

stanislaw michalik 

 

 

 

 

 

 

Warto temu miejscu poświęcić uwagę, a koniecznie przy najbliższej okazji tam się wybrać, by zaznać olśnienia. Krzyżowa to miejsce imponujące. Pulsuje historią, bo jest jej nieodrodnym dzieckiem. To właśnie naukowcy – historycy przywrócili ją do życia. Poruszyli niebo i ziemię, by umierający  PRL-owski PGR, dawną posiadłość niemieckich rodów von Moltke i von Burt odrestaurować, ale do pełnienia zupełnie nowej roli. A działo się to wszystko w burzliwych czasach przełomu lat 80-tych i 90-tych. Tę właśnie wieś uznano za właściwe miejsce do szerzenia idei pojednania i przyjaźni pomiędzy Niemcami i Polakami. Pomysł trafił na podatny grunt w rodzącej się wspólnocie europejskiej.

Choć wydawało się to nieprawdopodobne by maleńka, zaniedbana wiosczyna pomiędzy Świdnicą i Dzierżoniowem, w niczym nie pretendująca do nowej roli, miała nagle spełnić tak ważną misję, a zrujnowane gospodarstwo wymagało przecież kolosalnych pieniędzy, by je przywrócić do dawnej świetności, to jednak taka decyzja zapadła. Jeszcze wtedy, na samym początku, nikt nie był pewien, czy to się uda, a miejsce to okaże się tak wyraźnym i znamiennym symbolem polsko-niemieckiego partnerstwa i pojednania.

Założona w 1990 r. Fundacja Współpracy Polsko – Niemieckiej przeznaczyła na odbudowę Krzyżowej i utworzenie Domu Spotkań Młodzieży 29 mln marek. Po przeprowadzeniu prac renowacyjnych w latach 1990- 1998 cały obiekt wygląda imponująco.

Przede wszystkim zachwyca zrekonstruowany XVIII-wieczny pałac z rodzinnymi herbami byłych niemieckich właścicieli przy wejściu, ozdobnymi freskami na ścianach klatki schodowej i bogatym wyposażeniem wnętrz przeznaczonych do zwiedzania. Stare zabudowania gospodarcze: stajnie, powozownie, obory, zostały zamienione na sale konferencyjne i sportowe, stołówkę, bazę noclegową. Obiekt jest bardzo nowocześnie i wygodnie zaprojektowany i robi dobre wrażenie. Tuż obok pałacu rozciąga się park założony pod koniec XIX w., a zwiedzać można także mauzoleum oraz rodowy cmentarz. Na terenie obiektu działa punkt informacyjny, restauracja i hotel.

Właścicielem obiektu jest Fundacja „Krzyżowa” dla Porozumienia Europejskiego, niezależna polska organizacja pozarządowa, działająca na rzecz tolerancji, pokoju, porozumienia i przepojonej wzajemnym szacunkiem współpracy wszystkich narodów europejskich. Profesjonalne zaplecze konferencyjne i baza noclegowa, a także możliwości rekreacyjne i osobliwości regionu sprawiają, że Krzyżowa jest idealnym miejscem wypoczynku, konferencji, spotkań biznesowych, integracyjnych i rodzinnych.

Krzyżowa, jak powiedziałem na wstępie, pachnie historią. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że jest to zabytek z dawnych czasów. Już w XVI w. istniał tu zapewne dwór, który został zniszczony w 1633 r. w czasie wojny trzydziestoletniej. Dzisiejszy pałac zbudowano z inicjatywy Sigismunda von Zedlitz und Lepie około 1720 r. i przetrwał do zakończenia II wojny światowej. Mało tego, pod koniec wojny odegrał historyczna rolę. W czasie II wojny światowej pałac był miejscem tajnych spotkań niemieckiej antynazistowskiej grupy „Kręgu z Krzyżowej”, założonej m.in. przez właściciela – hrabiego Helmutha James von Moltke. W wyniku zdemaskowania organizacji po nieudanym zamachu na Hitlera w Wilczym Szańcu, jej członkowie wraz z właścicielem pałacu – feldmarszałkiem Helmutem von Moltke – zostali straceni. Zdarzenie to miało istotne znaczenie dla pomysłu zbudowania w tym miejscu domu łączącego i jednoczącego Polaków z najbliższymi zachodnimi sąsiadami.

Od 1945 r. niemiecki Kreisau stał się polską Krzyżową. W tej nazwie – niestety – kryje się smutna prawda o losach poniemieckiej posiadłości w komunistycznym kraju. Użytkowany w coraz mniejszym stopniu pałac popadał w ruinę, tak samo jak otaczające go dawne pomieszczenia gospodarcze. PGR w Krzyżowej podzieliłby niewątpliwie swój los z innymi tego typu gospodarstwami rolnymi po przemianach 1989 roku, czyli uległ całkowitej ruinie, gdyby nie nadzwyczajna szansa ratunkowa. Spadła ona jak szczęśliwa gwiazdka z nieba. A stało się to w dwa dni po zburzeniu muru berlińskiego, dzielącego Niemcy na dwa światy. 12 listopada 1989 odbyło się w Krzyżowej spotkanie premiera Polski Tadeusza Mazowieckiego i kanclerza Niemiec Helmuta Kohla. Z tej okazji odprawiono „mszę pojednania”, a na cały świat poleciał elektryzujący news o spotkaniu i niezapomniana fotka z obejmującymi się z czułością premierami rządów obu krajów. Wybór Krzyżowej do spotkania okazał się niezwykle trafny, bo osoba feldmarszałka von Helmuta von Moltke potwierdza, że nie tylko Polacy byli ofiarami Hitlera, ale byli nimi także Niemcy. Mamy więc w naszej wspólnej historii coś, co nas łączy. I to jest fundament naszej przyszłości, a Krzyżowa jest jego symbolem.

Ale Krzyżowa promieniuje do dziś historią także z tego powodu, że tę historię tworzy. To właśnie tu odbywają się liczne międzynarodowe spotkania młodzieży. Zaś w 25 rocznicę pamiętnego spotkania kanclerza Kohla i premiera Mazowieckiego, 12 listopada 2014 roku miało miejsce w Krzyżowej kolejne historyczne wydarzenie. Było nim spotkanie kanclerz A. Merkel z premier rządu E. Kopacz, a mszę świętą pojednania celebrował ten sam co 25 lat temu dostojnik kościoła, opolski arcybiskup Alfons Nossol.

W tym samym dniu miało miejsce oficjalne otwarcie plenerowej wystawy „Odwaga i Pojednanie”, poświęconej niełatwej drodze Polaków i Niemców do pojednania i partnerstwa w Europie. Wystawa ta nie tylko upamiętnia kolejne wydarzenia i etapy historycznych przemian, ale przede wszystkim w nowoczesnej, atrakcyjnej edukacyjnie formie, zachęca młodych ludzi do rozmowy o historii swojej i stosunków polsko-niemieckich. To nie jest taka sobie zwykła galeria foto i napisów. Ta wystawa, to dzieło artystów, potrafi zaciekawić, zachwycić i wzruszyć. Odczułem takie wzruszenie w miejscu wydawałoby się zupełnie absurdalnym. Tam gdzie rośnie samotne drzewko w otoczeniu nagich ścian labiryntu drewnianych stelaży, o tej porze roku odarte z liści, żałosne i wznoszące błagalnie ramiona do nieba. Nie, nie mówię więcej o wystawie. Tu trzeba być i przeżywać ją subiektywnie, zgodnie ze swoją wrażliwością.

Trzecim elementem upamiętniającym wydarzenia sprzed 25 lat była międzynarodowa konferencja pt. „25 lat polsko-niemieckiego pojednania. Znaczenie dla Europy i przykład dla świata”.

Krzyżowa tworzy i promuje historię na różne sposoby. Miałem okazję już kilkakrotnie uczestniczyć w funkcjonującym od paru lat pod patronatem dr Kazimierza Wóycickiego seminarium pod nazwą „Historia Wielka i Mała”. Gośćmi seminarium są wybitni naukowcy – historycy, a przewodzi mu historyk Uniwersytetu Wrocławskiego dr Włodzimierz Suleja. Celem seminarium jest rozbudzenie zainteresowań historią najbliższego regionu, zachęta do prób badawczych i popularyzatorskich w miejscu swojego zamieszkania. Podstawową formą seminariów są dyskusje panelowe, w których mogą uczestniczyć wszyscy obecni, a grono uczestników jest otwarte i stale się powiększa. O to właśnie chodzi, by skupić wokół siebie ludzi zainteresowanych „małą” historią własnego miejsca zamieszkania, a może ona się okazać „wielką”.

Dla wszystkich chętnych do uczestnictwa w seminarium drzwi są otwarte. Trzeba śledzić stronę internetową Krzyżowej, tam można się dowiedzieć o terminie i programie kolejnych seminariów.

Stanisław Michalik

Tagi: ,