Pożytek czy zagrożenie?

Polecamy29 lipca, 2016

Szeroki zakres prac ziemnych, których zadaniem jest wymiana sieci ciepłowniczej sprawił, że znaczne połacie terenu pomiędzy ulicami Basztową a Hetmańską na wałbrzyskim Podzamczu, przypominają krajobraz księżycowy.

 

Roboty tego rodzaju są konieczne i niezbędne, ale mimo to wymagają od lokatorów pobliskich domów sporej dozy wyrozumiałości, gdyż znacznie utrudniają im życie. Droga i chodniki posiekane są rowami, a nie wszędzie zainstalowano nad nimi prowizoryczne mostki, niektóre odcinki zamknięto.

Ale nie to jest najważniejsze. Gdy powstawał ten tekst, temperatura powietrza wynosiła 30 st. C. Śmietnik przy ul. Basztowej był wypełniony po brzegi i wokół roztaczała się przykra woń. Góry śmieci nie zostały odebrane, bo… nie można do nich dojechać! Stwarza to zupełnie realne zagrożenie epidemiologiczne i zagraża zdrowiu okolicznych mieszkańców. Jeśli do tego dodamy, że nazbyt często teren prac z niewiadomych powodów wyludnia się, sytuacja niepokoi i bulwersuje. Nowa sieć ciepłownicza jest bezwzględnie potrzebna, ale czy tworząc ją należy część podzamczan… zatruć?!

Apelujemy do kierownictwa robót oraz do władz tutejszej spółdzielni mieszkaniowej o ściślejszy nadzór nad stworzonym „armagedonem”, bo sprawa zaczyna być skandaliczna.

Andrzej Basiński

armagedon

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Część terenu robót.

Tagi: , ,