Strach jeździć?

Polecamy21 lipca, 2016

W ostatnich dniach doszło do trzech zdarzeń drogowych z udziałem autobusów komunikacji miejskiej w Wałbrzychu. – Chwała kierowcom za to, że nie doszło do tragedii – powiedział nam jeden z pasażerów autobusu, który w ubiegłym tygodniu ostro hamował na wałbrzyskim osiedlu Podzamcze.

 autobus

 

 

 

 

 

 

Nie milkną echa dramatycznego listu kierowców obsługujących linie komunikacyjne w Wałbrzychu i okolicznych gminach, który opublikowaliśmy w ubiegłym tygodniu na łamach Tygodnika DB 2010 (Pasażerowie są zagrożeni?).

– Kierowcy zatrudnieni w ŚKA pracują codziennie po 10- 12 godzin – obligatoryjnie sześć, a czasem siedem dni w tygodniu bez dnia wolnego. Dzieje się tak dlatego, że brakuje ludzi do pracy (brakuje około 12 kierowców każdego dnia). Załoga musi wykonać kursy pomimo skrajnego wyczerpania. Za niewykonany kurs są nakładane na firmę kary. Ta sytuacja trwa miesiącami. (…) Pracownik w ŚKA w miesiącu przepracowuje ponad 200 godzin. Stwarza to realne zagrożenie wypadku, a przecież wozimy tysiące osób po Aglomeracji Wałbrzyskiej. Jesteśmy zmuszani do pracy ponad siły, za którą w dodatku ŚKA nie chce nam zapłacić. Atmosfera w pracy jest nerwowa, przede wszystkim przez brak poczucia bezpieczeństwa, którego kierowcy nie mogą zapewnić pasażerom. Boimy się, że któregoś dnia przez nasze wielomiesięczne wyczerpanie może dojść do katastrofy lądowe – napisali w liście skierowanym do redakcji Tygodnika DB 2010 kierowcy zatrudnieni w Śląskim Konsorcjum Autobusowym.

Tymczasem w ostatnich dniach doszło w Wałbrzychu do trzech zdarzeń drogowych z udziałem autobusów należących do Śląskiego Konsorcjum Autobusowego. W jednym przypadku zostało potrącone dziecko, które wtargnęło na jezdnię wprost pod nadjeżdżający autobus, a w dwóch przypadkach kierowcy autobusów musieli ratować się przed kolizją gwałtownym hamowaniem, co skutkowało obrażeniami kilku pasażerów.

– Trudno powiedzieć, czy ma to bezpośredni związek z opisaną przez kolegów sytuacją – powiedział nam kierowca autobusu, który prosił o zachowanie anonimowości. – Ale sytuacja w firmie nie uległa poprawie.

Autobusy ŚKA kursują nie tylko w Wałbrzychu, ale także do miejscowości powiatu wałbrzyskiego: Dziećmorowic, Walimia, Rzeczki, Jedliny – Zdroju, Głuszycy, Mieroszowa, Boguszowa-Gorc i Szczawna Zdroju.

– Wzywam wszystkie osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo pracowników i pasażerów do jak najszybszego wyjaśnienia tej bulwersującej sprawy. Tu chodzi o zdrowie i życie ludzi! – apeluje starosta wałbrzyski Jacek Cichura.

Kierownictwo firmy dopiero po czwartkowej publikacji na łamach Tygodnika DB 2010 odpowiedziało na nasz wniosek o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

(RED)

stanowisko SKA 1

stanowisko SKA 2

stanowisko SKA 3

stanowisko SKA 4

 

Tagi: , , ,