Romantyczne historie szczawieńskie

Polecamy16 marca, 2016

Zarząd Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju zaprasza do udziału w otwartym Konkursie Literackim pt. „Romantyczne historie szczawieńskie. Szczawieńskie legendy”.

flag-szczawno-zdroj

 

 

 

 

 

 

– Celem konkursu jest popularyzacja walorów miasta, związanych z jego bogatą, mającą niemal dziewięć stuleci historią – mówi Iwona Czech z Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju. – Zbierając materiały do udziału w konkursie można wykorzystać informacje mające związek z wątkami patriotycznymi, pobytami znanych postaci w kurorcie na przestrzeni 200 lat istnienia uzdrowiska, działalności konspiracyjnej polskich działaczy politycznych przebywających w Szczawnie. M.in. w 1845 roku w Szczawnie schronił się zbieg polityczny z Królestwa – Władysław Dzwonkowski, tutaj przebywała również, w pensjonacie „Pod pruskim berłem”, zajmująca się intensywną działalnością konspiracyjną działaczka Narcyza Żmichowska. Ważną dla Szczawna historyczną datą jest 15 maja 1807 roku, kiedy na Czerwonym Wzgórzu rozegrała się zwycięska bitwa Ułanów Legii Polsko-Włoskiej z Prusakami; czerwony kolor ziemi, na której rozegrały się walki mógłby stanowić inspirację do tworzenia szczawieńskiej legendy. W Szczawnie leczony był wielki wódz, uczestnik walk napoleońskich – Benedykt Józef Łączyński, tutaj zmarł w wyniku odniesionych w licznych walkach ran, pochowany został na cmentarzu pobliskiego Szczawienka. Rodacy postawili Łączyńskiemu okazały nagrobek z piękną inskrypcją, jednak nie wiadomo kto to uczynił i kiedy dokładnie. Zważywszy, że obelisk postawiono w okresie między powstaniem listopadowym a styczniowym, fakt ten z samej swej istoty owiany jest tajemnicą i obrasta w legendę, wymaga tylko popularyzacji.

Szczawno Zdrój to także miejsce, w którym rozgrywały się piękne historie miłosne.

– Ze szczawieńskich wód korzystała para nieszczęśliwie zakochanych w sobie kochanków: Eliza Radziwiłłówna i Wilhelm I – cesarz zjednoczonych Niemiec. Ich historia warta jest literackiego opracowania. Swoje ostatnie spotkanie mieli w Szczawnie w roku 1838 Zygmunt Krasiński i Joanna Bobrowa. Kochankowie spędzili w Szczawnie 11 dni, które dla obojga były udręką. Do ostatecznego rozstania doszło 2 czerwca 1838 roku i tegoż dnia Krasiński opuścił kurort – przypomina Iwona Czech.

Szukając inspiracji do twórczości literackiej na temat Szczawna, można wykorzystać także jego położenie i bogactwo naturalne.

– Chełmiec, jako górę tajemniczą i magiczną, nazywaną w przeszłości profetą, jako że obserwacja Chełmca dawała pewną prognozę pogody. Pierwsi mieszkańcy wsi osadzili się w dolinie Szczawnika, budując swe domostwa po obu stronach potoku. Warto sięgnąć po ten wątek, jako że związany jest z piastowskim okresem osadnictwa na tych terenach. Ciekawym motywem byłaby historia odkrycia wód mineralnych – ich pierwotne nazwy to: Źródło Młyńskie, Źródło Leczące, Źródło Słone, Źródło Henryka, Źródło Luizy, Źródło Kwaśne, Źródło Słoneczne, Źródło Łąkowe, Źródło Górne. Znana jest tylko jedna legenda związana ze szczawieńskimi źródłami i dotyczy Źródła Leczącego. Tajemnicze wydaje się być wzniesienie, na którym w roku 1818 postawiono Wieżę Anny. W pobliżu skarpy odkryte zostało prastare ujęcie wody mineralnej mające około 2 tysięcy lat; miał się tam też odbywać pogański kult wód leczniczych. U podnóża Wieży Anny na skalnym podłożu wmurowana została granitowa tablica informująca, że w tym miejscu znajdowały się pierwsze prasłowiańskie ujęcia źródeł wód mineralnych. W XIX wieku, według podań miejscowej ludności, skarpa na której wybudowano wieżę określana była mianem żydowskiego templa. To również ciekawe informacje mogące inspirować do tworzenia legendy – podpowiada prezes Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju.

Wśród kuracjuszy nie brakowało także wybitnych postaci świata kultury.

– W Szczawnie dwukrotnie przebywał na kuracji Henryk Wieniawski, wybitny polski kompozytor i skrzypek. Jego pobyty tutaj to nie tylko leczenie, ale też koncertowanie i uczestnictwo w życiu kurortu. Warto sięgnąć do prasowych doniesień z tego okresu i stworzyć romantyczną opowieść o pobycie Wieniawskiego w Szczawnie. Leczył się w Salzbrunn Karol May – autor poczytnych powieści o szlachetnym wodzu Indian Winnetou, a ponieważ jego kuracja odniosła pożądany skutek odwdzięczył się kurortowi utrwalając nasze miasto w pięknym wierszu. Szczawno jest wreszcie miejscem urodzenia niemieckiego noblisty w dziedzinie literatury Gerharta Hauptmanna a także jego brata Carla Hauptmanna – filozofa i pisarza. Obaj spędzili tu dzieciństwo i wczesną młodość. Jako mieszkańcy Szczawna-Zdroju miejmy świadomość, że znajdujemy się w miejscu pełnym znaków kultury – tej zamierzchłej na wpół legendarnej z XIII wieku i tej nowszej, która pozostawiła na tym skrawku śląskiej ziemi bogate dziedzictwo. To dla nas ciekawe miejsce, ale też i posiadanie takiego znaku historii zobowiązuje. Wspomniane dziedzictwo jest jak budowany od stuleci gmach – jedno piętro podpiera to następne – my też jesteśmy elementem tej budowli i my też będziemy chcieli, by został po nas ślad w ludzkiej pamięci. Bogactwo tej ziemi jest przecież też i naszym bogactwem, a dbałość o ten skarb jest miarą naszej kultury – podkreśla Iwona Czech.

Prace literackie należy dostarczyć do siedziby  Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju, ul. Wojska Polskiego 4a, 58-310 Szczawno-Zdrój w godzinach od 16.00 do 17.00) w każdą pierwszą środę miesiąca lub przesyłką pocztową w zabezpieczonej kopercie. Termin składania prac upływa 15 listopada 2016 roku. Informacji na temat konkursu udzieli Iwona Czech pod nr. tel. 732 594 690.

(RED)

Tagi: , , ,