Naciągnęli ZUS na 1 mln zł!

Polecamy12 marca, 2014

morawiec_zusBlisko 980 tys. zł – na taką kwotę Oddział Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Wałbrzychu wstrzymał lub cofnął wypłatę zasiłku chorobowego. To efekt kontroli zwolnień lekarskich przeprowadzonych w 2013 roku.

 

Co można robić na zwolnieniu lekarskim? Przeważnie staramy się wrócić do zdrowia, ale są też tacy, którzy przychodzą w tym czasie do pracy, żeby wyregulować klientce brwi, zamontować sensor w samochodzie klienta albo prowadzić w przedszkolu zebranie dla rodziców. Tymczasem ZUS przeprowadza dwa rodzaje kontroli zwolnień lekarskich. Pierwsza polega na sprawdzeniu, czy osoba, która jest na zwolnieniu, prawidłowo z niego korzysta.

– Zdarza się, że „chorujący” dorabiają sobie w tym czasie w innym miejscu albo wykonują swoje obowiązki w firmie – tłumaczy Grażyna Pilecka, Naczelnik Wydziału Zasiłków w wałbrzyskim Oddziale ZUS. – Dyrektorka pewnej szkoły, będąc na zwolnieniu, normalnie przychodziła do pracy w prowadzonym przez nią prywatnym przedszkolu – dodaje.

W ubiegłym roku Oddział ZUS w Wałbrzychu skontrolował 4 tys. takich zwolnień. Zakwestionowanych zostało ponad 80 z nich, w wyniku czego cofnięto wypłatę zasiłku na kwotę ponad 72 tys. zł. Jeśli firma zatrudnia powyżej 20 osób, pracownika na zwolnieniu lekarskim może skontrolować pracodawca.

– Drugi rodzaj kontroli przeprowadzają lekarze orzecznicy, którzy sprawdzają, czy korzystający ze zwolnienia rzeczywiście jest chory. Czasem zwolnienie jeszcze trwa, a w wyniku kontroli okazuje się, że taka osoba jest już zdrowa i może wrócić do pracy. Wałbrzyscy lekarze orzecznicy w ubiegłym roku przeprowadzili ponad 15,5 tys. takich badań. Okazało się, że 18 proc. zwolnień należy skrócić. W wyniku kontroli lekarzy orzeczników wstrzymano zasiłki na kwotę ponad 905 tys. zł – dodaje Katarzyna Serdeczna, rzecznik prasowy Oddziału ZUS w Wałbrzychu.

(RED)

 

Foto: – Pracownicy przebywający na zwolnieniu lekarskim muszą liczyć się z kontrolą – przestrzega Katarzyna Serdeczna z ZUS.