Policjanci nie będą bezkarni?

Polecamy26 lutego, 2016

23 sprawy o przekroczenie uprawnień przez wałbrzyskich policjantów ponownie pod lupą prokuratorów! Z kolei Prokuratura Okręgowa w Świdnicy przejęła sprawę stosowania przemocy fizycznej przez policjantów z Komisariatu I Policji w Wałbrzychu wobec Michała Zaborowskiego. Trwają także inne postępowania.

SONY DSC

 

 

 

 

 

 

 

Czarne chmury powoli zbierają się nad niektórymi funkcjonariuszami wałbrzyskiej policji, którzy – nie zważając na tekst składnej roty ślubowania, na przepisy obowiązującej ich ustawy o policji i innych przepisów resortowych, na zasady etyki zawodowej, a przede wszystkim na kodeks karny – dopuścili się czynów, które nie tylko z tymi przepisami, ale i ze zwykłą przyzwoitością nie mają wiele wspólnego. Jak nas poinformowała prokurator Ewa Ścierzyńska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, z uwagi na prowadzone aktualnie śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień i używanie przemocy fizycznej i psychicznej przez wałbrzyskich funkcjonariuszy policji, dążąc do wszechstronnego rozpoznania problemu, poddano ponownej analizie akta 23 umorzonych wcześniej postępowań przygotowawczych, prowadzonych o czyny z artykułu 231 § 1 Kodeksu karnego, których sprawcami mieli być funkcjonariusze Komisariatu I Policji w Wałbrzychu. Jednocześnie zostaliśmy poinformowani, że zarządzeniem z dnia 7.12.2015 r., Zastępca Prokuratora Okręgowego w Świdnicy zdecydował o przejęciu do dalszego prowadzenia w Wydziale V Śledczym tej prokuratury, śledztwa, które do tej pory prowadziła Prokuratura Rejonowa w Świdnicy, dotyczącego przekroczenia uprawnień (art.231 k.k.) przez funkcjonariuszy Komisariatu I Policji w Wałbrzychu, poprzez stosowanie przemocy fizycznej wobec Michała Zaborowskiego, o czym w Tygodniku DB2010 pisaliśmy kilkakrotnie.

Przypomnijmy: Michał Zaborowski został zatrzymany i przewieziony do tego komisariatu latem 2015 roku, gdzie, pod wpływem bicia, przyznał się do rzekomej kradzieży złomu. Fakt przyznania się do tego czynu, funkcjonariusze udokumentowali w trakcie przeprowadzonej w sposób procesowy wizji lokalnej. Michał Zaborowski złożył zażalenie na to zatrzymanie i sprawę rozpoznał Sąd Rejonowy w Wałbrzychu, który wprawdzie uznał zasadność samego zatrzymania, ale jednocześnie wskazał, że funkcjonariusze dopuścili się przestępstwa niedozwolonego użycia przemocy fizycznej. Mimo tego potwierdzonego procesowo faktu, Prokuratura Rejonowa w Świdnicy umorzyła śledztwo uznając, że do żadnego przestępstwa nie doszło. To postanowienie świdnickiego prokuratora zostało zaskarżone i Sąd Rejonowy w Wałbrzychu uchylił je, przez co sprawa do tej prokuratury ponownie wróciła. W międzyczasie sprawa kradzieży złomu została przejęta przez Komisariat V Policji w Wałbrzychu, gdzie – w wyniku przeprowadzonych czynności – uznano, iż M.Zaborowski nie dokonał przypisywanej mu kradzieży, ale dopuścił się paserstwa, czyli kradziony przez kogoś (przez kogo – niestety – nie ustalono) złom sprzedał, więc skierowano do sądu akt oskarżenia. Całkiem niedawno, bo na początku stycznia, Sąd Rejonowy w Wałbrzychu uznał, że M. Zaborowski nie dopuścił się do żadnego z zarzucanych mu czynów. I to również badają świdniccy śledczy.

Obecnie Prokuratura Okręgowa w Świdnicy prowadzi też śledztwo dotyczące pobicia przez funkcjonariuszy Komisariatu I Policji w Wałbrzychu Damiana Czemarnika, który został zatrzymany na stadionie przy ul. Kusocińskiego w Wałbrzychu, pod pretekstem wulgarnej odzywki do funkcjonariusza, których chciał sprawdzić, co znajduje się w butelce, którą schował do torby. Jak twierdzi D.Czemarnik, po przywiezieniu do komisariatu został tam brutalnie pobity, na co ma dowód (tak jak M.Zaborowski) w postaci obdukcji lekarskiej i fotografii ujawniających doznane obrażenia. W przypadku tego postępowania prokuratura zabezpieczyła prywatny telefon jednego z funkcjonariuszy, który dokonał bezprawnego sfotografowania D.Czemarnika i okazało się, że zostały usunięte z niego rożne pliki fotograficzne. Po ich odzyskaniu zostały one wyłączone do wszczętego na ich podstawie odrębnego śledztwa, dotyczącego znęcania się nad osobami zatrzymanymi w komisariacie.

W innej sprawie skazani zostali (na razie nieprawomocnie) dwaj inni funkcjonariusze z Komisariatu I, którzy 11.05.2014 r. dopuścili się pobicia Pawła Ryziewicza, chcąc zmusić go do złożenia samooskarżających wyjaśnień w sprawie o wykroczenie (zjedzenie batonika na terenie jednego z supermarketów). I tu również oskarżyciel (Prokuratura Rejonowa w Świdnicy), jak i Sąd Rejonowy w Wałbrzychu, mieli do dyspozycji nie tylko obdukcję lekarską, ale również fotografie dokumentujące odniesione obrażenia.

W dalszym ciągu toczy się również śledztwo w sprawie śmiertelnego pobicia Piotra Grucy na terenie Komisariatu V, co miało miejsce 09.08.2013 r. Jego zakończenie przewidywane jest w II kwartale tego roku. Jakby tego było mało, niedawnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Świdnicy, utrzymującym w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Wałbrzychu, od zarzutu znieważenia funkcjonariuszy uniewinniony został Jacek Doleżał z Lichenia. Na podstawie dowodu w postaci nagrania filmowego z przeprowadzonej interwencji, wałbrzyski sąd doszedł do wniosku, iż zeznający w charakterze świadków funkcjonariusze policji mijali się bardzo mocno z prawdą i w związku z tym nie dał wiary ich zeznaniom. Wyrok ten pozwolił Jackowi Doleżal wystąpić z wnioskiem o podjecie z umorzenia śledztwa (Prokuratura Rejonowa Kłodzku) w sprawie pobicia go przez funkcjonariuszy KMP w Wałbrzychu (obdukcja lekarska i fotografie obrazujące doznane obrażenia), a także złożyć zawiadomienie o popełnieniu przez tychże funkcjonariuszy przestępstwa składania fałszywych zeznań.

Nie wiadomo jak skończy się sprawa ze zgłoszonym zawiadomieniem popełniania przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych (art.231 k.k.) przez Komendanta Miejskiego Policji w Wałbrzychu, albowiem na postanowienie Prokuratury Rejonowej w Bystrzycy Kłodzkiej o odmowie wszczęcia śledztwa, wpłynęło, kierowane do Sądu Rejonowego w Wałbrzychu, stosowne zażalenie.

Przykro jest nam przekazywać te informacje, albowiem mamy świadomość tego, że w wałbrzyskiej komendzie służy wielu naprawdę uczciwych funkcjonariuszy, którzy jako funkcjonariusze zdolni są do poświecenia własnego zdrowia, a nawet życia, o czym też niejednokrotnie pisaliśmy. Jednakże czas najwyższy, aby tego dobrego imienia tychże funkcjonariuszy nie plamili ludzie, którzy w policji znaleźli się najprawdopodobniej przez przypadek. Ich miejsce winno być zupełnie gdzie indziej.

Janusz „Bartek” Bartkiewicz

Tagi: , , , , , ,