Jaki był rok 2015? Jaki będzie 2016?

Polecamy12 stycznia, 2016

Moim zdaniem drzewoRok 2015 był bogaty w wiele wydarzeń, które niewątpliwie zmienią życie każdego z nas. Każdy rok naszego życia oceniamy z punktu widzenia naszych osobistych sukcesów i porażek lub z punktu widzenia, tzw. status quo, czyli z tego, że nic się nie zmieniło, że wszystko zostało po staremu. W życiu społecznym, jak się okazało, ogromne znaczenie miała dla wielu Polaków ta sytuacja, że „nic się nie zmieniło” – nic się nie zmieniło na lepsze! Polacy od bardzo wielu lat bardzo ciężko pracują, najczęściej ponadnormatywnie, wysokość zarobków i emerytur stoi w miejscu, niezmienne są kolejki do lekarzy i pomocy społecznej, brakuje perspektyw rozwoju i godziwego życia, a przede wszystkim upada nadzieja na lepsze życie. Ta sytuacja braku perspektyw doprowadziła w 2015r. do tąpnięcia w świadomości społecznej, a później do zasadniczych zmian na polskiej scenie politycznej. Zniecierpliwienie ludzi w obliczu znieczulicy władz na ludzkie sprawy było powszechne. Polacy z bezsilności odreagowali i wpadli w populistyczne myślenie kreujące tezę, że każda zmiana jest lepsza od tego, co było. Jak będzie to się okaże, ale nadmierny populizm nigdy w finale nie przyniósł tego, czego oczekują ludzie, przeważnie jest odwrotnie. W tym miejscu nie bronię poprzedniej władzy, ponieważ stopień jej arogancji zasługiwał na karę, ale mam wrażenie, że sytuacja, która nastąpiła po nastaniu nowej władzy sprowadzi się w przyszłości do porzekadła: „zamienił stryjek siekierkę na kijek”.

I w tym miejscu przechodzę do moich prognoz społecznych i politycznych na 2016 rok. Te prognozy są oparte jedynie na mich doświadczeniach z uczestnictwa w polityce i wieloletnich obserwacjach życia publicznego w Polsce. Obym się mylił, bo dobrze życzę Polakom i Polsce, ale myślę, że w 2016 roku, ale i w kilku latach następnych, zasadniczych zmian socjalnych, bytowych i budujących perspektywę rozwoju polskich rodzin i naszego społeczeństwa nie będzie! Dlaczego się nie zmieni na lepsze? Będzie kilka powodów: 1} będzie rósł radykalizm organów władzy w stosunku do poszczególnych środowisk i ludzi, którzy przeciwstawią się działaniom obecnie rządzących; 2} wzrośnie zamieszanie w życiu publicznym i w przekazie medialnym – nastąpi prawdziwy chaos wywołany sprzeczną informacją i powszechną dezinformacją medialną; 3} Unia Europejska stanie na krawędzi „być albo nie być”. Jeśli „nie być”, to w Polsce jest bardzo prawdopodobny wielki kryzys ekonomiczny i finansowy, który uderzy głównie w szeregowych ludzi, jeśli „być”, to ktoś komuś – bogatsi biedniejszym – musi postawić warunki, a to będzie rodzić kolejne konflikty w i wokół UE; radykalizm życia politycznego w Polsce jest nieunikniony, a to zwiększy ilość konfliktów społecznych, które przeniosą się na ulicę, ponieważ skonfliktowany parlament będzie przypominał ul bez królowej, fekalia bez oczyszczalni, czyli miejsce zarazy głupotą i odrazy smrodem, który z ul. Wiejskiej będzie się rozchodził na cały kraj; 4} zniesmaczenie polityką będzie w kraju powszechne, a zaufanie społeczeństwa do władzy będzie bliskie zera, co znacznie ugruntuje zamieszanie i niepewność w polskich rodzinach; 5} nienawiść ludzi do ludzi będzie narastać, co zwiększy agresje i brak tolerancji, a młodzi ludzie staną przed alternatywą: wyjechać z Polski, czy chwycić za bruk i walczyć o swoje. Jedno bądź drugie zjawisko będzie groźne; 6} na chaosie ucierpi gospodarka i duża część inwestycji realizowanych ze środków unijnych. Czy te 6 punktów mógłbym nazwać polską apokalipsą 2016 roku? Nie, jest to jedynie ostrzeżenie i moja refleksja. Nawet jak przejaskrawiłem ten pesymistyczny obraz  2016 roku, to pamiętajmy, że jest on jednak prawdopodobny a nawet bardzo realny i możliwy.

Poszukując w swoim umyśle czegoś pozytywnego w życiu publicznym w 2016 roku, to myślę, że może to być początek zjawiska głębokiej refleksji społecznej nad właściwym urządzeniem naszego państwa i potrzebie budowania społeczeństwa obywatelskiego, które nie działa pod wpływem impulsu, a z rozwagą i według wypracowanych pokoleniowo zasad, które odrzuca skrajności i możliwość zawłaszczania państwa przez jakiekolwiek ugrupowanie polityczne, które dba o równowagę i poszanowanie relacji obywatela do jakiejkolwiek władzy i władzy do obywatela, które będzie dbać o to, aby rozwój kraju odbywał się w drodze powszechnego dobrobytu obywateli, a nie wąskich elit. Może moja końcowa wypowiedź jest tylko pobożnym życzeniem albo tylko zwykłym marzeniem, ale przez to chcę powiedzieć: że w 2016 roku możemy marzyć ile chcemy i życzyć sobie wszystkiego czego chcemy, ponieważ tego nam nikt nie odbierze!

Marek Dyduch

Tagi: ,