I ja tam byłem

Polecamy16 grudnia, 2015

SONY DSCNa początku był telefon od pani Agnieszki Heidinger, kierownik działu Biblioteki Regionalnej z zapytaniem, czy zgodzę się przyjechać do Biblioteki Pod Atlantami na uroczystość 70-lecia Wałbrzyskich Bibliotek Publicznych, wkrótce potem nadeszło pocztą gustowne zaproszenie.

No i stało się. 1 grudnia tego roku o godzinie 16.00 znalazłem się w wypełnionej po brzegi auli na II piętrze budynku znanego chyba większości wałbrzyszan i mieszkańców powiatu wałbrzyskiego w Rynku „Pod Czterema Atlantami”. To tu znajduje się siedziba wałbrzyskiej Alma Mater, niezwykle ważnej w dziedzinie edukacji placówki bibliotecznej, prowadzącej od lat wszechstronną działalność upowszechniania czytelnictwa i kultury.

Okazuje się, że trwa to nieprzerwanie od 70 lat, odkąd niezapomniana kierownik Referatu Kultury i Sztuki w Urzędzie Miejskim w Wałbrzychu, Fryderyka Liberman otworzyła 1 grudnia 1945 roku w ratuszowym pomieszczeniu pierwszą polską w tym mieście bibliotekę, a jej kierownikiem został nie kto inny, ale Marian Jachimowicz, późniejszy wybitny poeta i pisarz sławny w całej Polsce.

Od 9 maja 1946 roku prawie 50 lat biblioteka funkcjonowała w obszernych pomieszczeniach przy ul. Sienkiewicza 2, by w roku 1995 znaleźć się w okazałym gmachu pod Atlantami, zdobiącym wałbrzyski rynek.

Dziś Biblioteka pod Atlantami to nieomal „kombinat”, bo obok kilku działów własnych podlegają jej liczne filie w całym mieście, na czele z dużymi, nowoczesnymi bibliotekami w takich wielkich dzielnicach mieszkaniowych jak Podzamcze, czy Piaskowa Góra.

Nic więc dziwnego, że uroczystość jubileuszowa przyciągnęła obok rzeszy pracowników bibliotek – aktualnych i w stanie spoczynku – także wielu znamienitych gości, na czele z prezydentem Romanem Szełemejem i wiceprezydentem miasta Zygmuntem Nowaczykiem, byłym wojewodą, posłem i senatorem Henrykiem Gołębiewskim oraz innymi osobistościami z Wałbrzycha, ale także z Warszawy. Dostojnymi gośćmi byli małżonkowie Tywsowie z Wrocławia, zasłużeni dla wałbrzyskiej kultury jako prowadzący przez lata tę bibliotekę. Byli też dyrektorzy wszystkich bibliotek w powiecie i dyrektorzy kilku szkół wałbrzyskich, prezesi różnych stowarzyszeń i organizacji współpracujących z biblioteką.

Jak napisałem w tytule – i ja tam byłem, i czułem się ogromnie zaszczycony, że znalazło się dla mnie miejsce w tak wyśmienitym gronie osób rzeczywiście wnoszących wiele dla rozwoju edukacji i kultury miejskiej Wałbrzycha.

Była to uroczystość okazała, a zarazem pełna wzruszeń i serdeczności. Wysłuchaliśmy krótkiego resume pani dyrektor Renaty Nowickiej o osiągnięciach i sukcesach bibliotek wałbrzyskich, z których miasto może być dumne, bo plasują się one od kilku lat w czołówce krajowej. Ze strony prezydenta miasta usłyszeliśmy szczere słowa podziękowań i zapowiedź dalszego finansowania renowacji bibliotek, podobnie jak na Podzamczu, w innych dzielnicach miasta, tak aby mogły one sprostać postępowi technicznemu i stać się nowoczesne. Wiele ciepłych słów padało z ust byłego dyrektora biblioteki pod Atlantami, Andrzeja Tywsa i byłego wojewody Henryka Gołębiewskiego, a prawdziwy koncert oratorski był dziełem Marii Tyws. To płynące z głębi serca osobiste refleksje osoby, która przez lata była organizatorem w bibliotece różnego rodzaju wystaw i galerii sztuki, cieszących się ogromną sławą i uznaniem w środowiskach inteligencji miejskiej.

Jubileusz stał się okazją do wręczenia prestiżowego wyróżnienia srebrny medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” dla Biblioteki pod Atlantami w Wałbrzychu. Nie zabrakło także licznych gratulacji oraz podziękowań dla bibliotekarzy, ale i partnerów wałbrzyskiej instytucji oraz osób zaangażowanych w jej działalność. Były też występy artystyczne chóru dziecięcego „Wałbrzyskie Wróbelki”, a także chóru dorosłych amatorów śpiewania, wałbrzyskiego „Canticium Novum”. No i na koniec był jeszcze poczęstunek, w czasie którego można było porozmawiać z wieloma gośćmi.

Wśród osób, które otrzymały od pani dyrektor biblioteki pisemne podziękowanie wraz z książką „Wałbrzyska Biblioteka Publiczna na przełomie wieków (1996-2014) oraz różyczkę z rąk prezydenta Wałbrzycha, znalazłem się również i ja. Byłem tym mile zaskoczony, bo była to prawdziwa niespodzianka, zwłaszcza, że to ja miałem poczucie wdzięczności, gdy bywałem zapraszany do biblioteki na spotkania z Czytelnikami moich książek.

– Setki tysięcy czytelników, którzy przewinęli się przez biblioteczne wnętrza, miliony przeczytanych książek, niepoliczalne wręcz ilości rozmów z okazji zorganizowanych imprez czy wystaw – to okazja do świętowania i ujęcia w jakieś jubileuszowe ramy sytuacji, zdarzeń i postaci z historii tej biblioteki – mówił podczas uroczystości 70 lat wałbrzyskich bibliotek dyrektor Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu Andrzej Tyws.

Zgadzam się z tym w całej rozciągłości, to rzeczywiście wyjątkowa okazja by zdać sobie w pełni sprawę z tego jak ważną rolę spełniły w życiu wielu ludzi wałbrzyskie biblioteki. A mam tu na uwadze także biblioteki w całym powiecie wałbrzyskim.

Stanisław Michalik

Tagi: ,