Czyżby precedens?

Polecamy12 listopada, 2015

6 listopada 2015 roku, w Sądzie Rejonowym w Wałbrzychu, zapadł wyrok w procesie dotyczącym pobicia przez dwóch funkcjonariuszy z Komisariatu I Policji na Piaskowej Gorze, mieszkańca Wałbrzycha, Pawła R. Od jakiegoś już czasu, na łamach Tygodnika DB2010, wielokrotnie pisaliśmy o przypadkach skarg składanych przez mieszkańców Wałbrzycha (aczkolwiek nie tylko), dotyczących brutalnej przemocy fizycznej, stosowanej wobec nich przez wałbrzyskich stróżów prawa, co w jednym z przypadków miało skończyć się śmiercią 35 – letniego Piotra Grucy. Według ustaleń śledczych, został on wręcz skatowany w sierpniu 2013 roku przez policjantów z Komisariatu V Policji na Białym Kamieniu i mimo, że w grudniu 2014 roku postawiono im zarzuty, akt oskarżenia do sądu w Wałbrzychu jeszcze nie wpłynął.

SONY DSC

 

 

 

 

 

Ale w tej, zakończonej wyrokiem, sprawie, wałbrzyski sąd, a konkretnie sędzia Anna Giljerska-Socha, zdaje się przełamał istniejące tabu, które do tej pory nieformalnie chroniło policjantów, dokonujących rażącego naruszania przepisów prawa. Dzięki temu, dwóch funkcjonariuszy z I KP, Aleksander F. i Stanisław M., sędzia Giljerska-Socha uznała winnymi przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, poprzez dokonanie uszczerbku na zdrowiu, przez to, że pokrzywdzonego, na terenie komisariatu, poddali przemocy fizycznej. Za czyn ten obaj funkcjonariusze skazani zostali na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, warunkowo zawieszonej na okres 2 lat, 5-letni zakaz służby w organach policji, nawiązki na rzecz pokrzywdzonego, a także obciążeni zostali obowiązkiem pokrycia kosztów postępowania. Wyrok oczywiście jest nieprawomocny i pełnomocnik procesowy skazanych już oświadczył, że obrona złoży apelację, albowiem skazani funkcjonariusze nie przyznają się do winy.

Sędzia Anna Giljerska-Socha, w bardzo szczegółowym i obszernym ustnym uzasadnieniu wyroku odniosła się do wszystkich aspektów tej sprawy, w tym również i do tego, iż obrona (oskarżeni) usiłowała sprawstwo pobicia przerzucić na pracowników ochrony supermarketu Tesco, a nawet sugerowano, że pobicia Pawła R. i spowodowania powstałych obrażeń, mógł dopuścić się jego ojciec, niezadowolony z zachowania syna. Pani sędzia bardzo precyzyjnie wskazała, że przeprowadzona analiza dowodów w sprawie całkowicie potwierdza przebieg zdarzenia podany przez pokrzywdzonego, którego zeznania są wiarygodne, a ocena jego nagannego zachowania nie mogła mieć wpływu na ocenę czynu obu oskarżonych.

Pokrzywdzony – zdaniem sądu – nie jest osobą kryształową, ale nie może to mieć to żadnego wpływu na ocenę jego wiarygodności, tym bardziej, że potrafił krytycznie odnieść się do swojego postępowania, będącego przyczyną interwencji i przyznał się, że to jego zawinione zachowanie, spowodowało, że znalazł się na komisariacie policji. Natomiast zachowanie oskarżonych podważa zaufanie do policji –  szczególnie w Wałbrzychu – podkreśliła, chyba nie bez powodu, sędzia Glijerska-Socha i musi być bardzo negatywnie oceniane. Skazani postępowaniem swym sprzeniewierzyli się podstawowym obowiązkom policji, określonym w art. 1 ustawy o policji, a czyn ich jest wysoce niebezpieczny i niemoralny, przez co wpływa na pojawiające się  negatywne opinie o policji, czego nawet jej niewątpliwe sukcesy nie będą w stanie naprawić. W ocenie sądu kara jest nie tylko sprawiedliwa ale i adekwatna, uwzględniająca wszystkie faktyczne okoliczności zdarzenia, jak i dotychczasową postawę i osiągnięcia oskarżonych, którzy otrzymali od swych przełożonych bardzo wysokie oceny. Wymierzona kara – w ocenie sądu – ma naprawdę symboliczny charakter i jest nie tylko represją prawną, ale też i środkiem wychowawczym, a także czytelnym sygnałem dla innych funkcjonariuszy. W końcowej fazie ustnego uzasadnienia, sędzia Anna Giljerska-Socha bardzo dobitnie podkreśliła, że u podstaw tego wyroku leży również to, iż w ocenie sądu oskarżeni utracili zaufanie, jakim winni być obdarzeni funkcjonariusze policji.

Wychodziłem z sali sądowej w absolutnym przekonaniu, że wydany wyrok jest wyrokiem sprawiedliwym i z nadzieją, że w nieuchronnym postępowaniu przed sadem apelacyjnym utrzyma się w mocy. O innych aspektach tej sprawy i problemach związanych z wałbrzyską policją, napiszę w kolejnym numerze Tygodnika DB2010.

Janusz Bartkiewicz

Tagi: , ,