Dwie racje

Polecamy23 października, 2015

W odpowiedzi na Oświadczenie Starosty wałbrzyskiego powiatu ziemskiego.

 szkola gluszyca

Dobrze się stało, że Pan Starosta odpowiedział na moje zarzuty postawione w felietonie „Po co nam ten powiat?” i za to dziękuję. Można wnosić z tej odpowiedzi, że Zarząd Powiatu działał w dobrej wierze i racja jest po jego stronie. Najprostsze rozwiązanie, to zamknąć szkołę w Głuszycy, przejąć jej majątek ruchomy, a budynek wystawić do sprzedaży w drodze przetargu. Garstkę uczniów i niektórych nauczycieli przerzucić do Szczawna-Zdroju.

Jest jednak druga racja i dobrze byłoby, gdyby Szanowny Zarząd zechciał się nad nią pochylić. Powiat jest organem samorządowym. Oznacza to, że jego ważne decyzje powinny zapadać za zgodą Rady Powiatowej. Taka decyzja jak sprzedaż drogocennego mienia, które znajduje się na obszarze gminy wchodzącej w skład powiatu, powinna być podejmowana przez Radę Powiatu w porozumieniu z samorządem gminnym.

Jak się dowiedziałem obydwa warunki nie zostały dopełnione, a decyzja Zarządu o wpisaniu budynku poszkolnego w Głuszycy przy ul Parkowej 9 na listę przetargową, moim zdaniem, została podjęta zbyt pochopnie. Oznacza ona, że bezcenna dla miasta rzecz, jaką był ten obiekt oświatowy może pójść ścieżką innych dawnych budynków byłych zakładów włókienniczych w Głuszycy, które zostały sprywatyzowane , a tym samym stracone przez miasto.

Jeżeli już do szkoły w Głuszycy w tym roku szkolnym nie przeprowadzono naboru i została ona przeniesiona gdzie indziej, to wcale nie znaczy, że należało ją pozbawić majątku ruchomego i śpieszyć się z przetargiem zwłaszcza, że formalnie nie uległa ona likwidacji. Przez kolejny rok lepiej było spróbować poszukać innych rozwiązań, pozwalających wykorzystać bazę szkolną na inne cele oświatowo-kulturalne. Być może znalazłaby się fundacja, która z pocałowaniem ręki przejęłaby prowadzenie działalności edukacyjno-oświatowej w tym budynku z nowym rokiem szkolnym. Wiem, że w Głuszycy są inicjatywy i pomysły na takie wykorzystanie obiektu.

Moje pytanie dotyczy tego, komu ma służyć samorządowy powiat: samemu sobie, czy też społecznościom gmin, które wchodzą w skład powiatu?

Nie będę już przytaczał osobistych powodów emocjonalnych związanych z tą szkołą, która była jednym z pierwszych moich miejsc pracy. Od 1959 roku myśmy ją budowali od podstaw. Szkoła spełniała wszystkie warunki przez ponad 50 lat, nagle okazało, że należy ją natychmiast zamknąć i spieniężyć. Jeśli pan Starosta poczuł się tak bardzo urażony epitetami, które zresztą nie dotyczyły Jego imiennie, a Zarządu Powiatu i były po prostu odzwierciedleniem opinii jaka krąży po mieście, to przepraszam. Skojarzenie z dzikim zachodem wynikało z faktu tajnego ogołocenia szkoły z mebli i sprzętu, co zdarzało się nagminnie u nas na Ziemiach Zachodnich w pierwszych latach powojennych, stąd nazwanie tych ziem epitetem znanym z amerykańskich westernów. Wciąż uważam, że nie należało tego robić bez uzgodnienia z burmistrzem i samorządem gminnym Głuszycy.

Nie mam podstaw podważać dokumentu, z którego wynika że szkoła nagle przestała spełniać wymogi techniczno-sanitarne i zagraża bezpieczeństwu uczniów, ale myślę, że nowy użytkownik dałyby sobie z tym radę.

Nie przekonuje mnie argument o braku inwentaryzacji, bo przecież decyzja o jej przeprowadzeniu mogła być podjęta wcześniej w porozumieniu z gminą.

I jeszcze jedno. Sugestia co do jakichkolwiek politycznych intencji mojego felietonu jest zupełnie nie na miejscu. Napisałem felieton z czysto osobistych pobudek, podobnie jak zrobiłem to samo parę lat temu, gdy ówczesny Zarząd Powiatu chciał zlikwidować szkołę w Głuszycy. W obu przypadkach wynikało to z mojej troski o dobro publiczne mojego miasta, którego miałem zaszczyt być burmistrzem, a następnie reprezentantem w radzie powiatowej.

Ma Pan, Panie Starosto do wyboru dwie racje:

negatywną – czyli sprzedaż budynku szkolnego w Głuszycy dla doraźnych celów finansowych powiatu ziemskiego,

pozytywną – czyli pozostawienie budynku do dalszego wykorzystania przez miasto w celach oświatowo-kulturalnych.

Każdą z tych decyzji Głuszyca – drugie co do wielkości miasto w powiecie ziemskim wałbrzyskim, nigdy Panu nie zapomni. Pierwszą przyjmie negatywnie, a drugą pozytywnie.

Jestem przekonany, że piszę to w imieniu tysięcy uczniów i dziesiątków nauczycieli tej szkoły, a także zdecydowanej większości mieszkańców gminy Głuszyca. Niech Pan z uwagą posłucha opinii radnych zarówno powiatu jak i gminy i spróbuje szukać zgody, pamiętając o tym, że tylko zgoda buduje, a niezgoda rujnuje.

Stanisław Michalik

Tagi: ,