Społecznik i samorządowiec

Polecamy22 października, 2015

Rozmowa z Markiem Tarnackim wieloletnim radnym powiatu wałbrzyskiego, obecnym przewodniczącym Rady Powiatu Wałbrzyskiego.

 tarnacki szydlo

Jak podsumuje Pan swoją kampanię wyborczą?

Marek Tarnacki: – Podjąłem działania, aby przekazać jak największej liczbie wyborców informacje o sobie, o moich działaniach i dokonaniach. Posiadam wieloletnie doświadczenie samorządowe, pełniłem wiele funkcji społecznych, obecnie pełnie funkcję przewodniczącego Rady Powiatu Wałbrzyskiego. Cenię sobie oddolne działania społeczne, włączam się często w takie działania. Przez ostatnie 5 lat zajmowałem się prowadzeniem Puntu Bezpłatnych Porad prawnych dla mieszkańców Powiatu Wałbrzyskiego.

Nie chce Pan nadal realizować swojej funkcji w radzie powiatu?

– Nie należy rozpatrywać mojego kandydowania do Sejmu w takich kategoriach. Myślę że region wałbrzyski potrzebuje silnej reprezentacji w parlamencie, potrzeba tam odważnych ludzi, którzy czują potrzebę działania na rzecz rozwoju, umiejących mówić o problemach, jak również wskazujących metody rozwiazywania tych problemów. Region wałbrzyski boryka się z wieloma problemami społecznymi, a najistotniejszym z nich jest utrwalone przez ostatnie dwudziestolecie bezrobocie, sięgające obecnie w powiecie wałbrzyskim 25 %. Ten problem jest możliwy do rozwiązania jedynie z poziomu parlamentarnego.

Jest Pan kandydatem PiS, dlaczego wybrał Pan Prawo i Sprawiedliwość?

– Jestem od 2006 roku członkiem PiS, nigdy nie byłem w żadnej innej partii i nie zamierzam, więc nie mógłbym inaczej.

Jakie najważniejsze elementy programu PiS chciałby Pan wcielić w życie będąc posłem?

– To przede wszystkim działania na rzecz rozwoju społecznego, wsparcia rodzin, możliwości godnego zatrudnienia, walki z patologią społeczną, zapewnienia bezpieczeństwa państwa.

A co z płacą minimalną?

– Jeżeli społeczeństwo polskie nie będzie miało możliwości godnego zarobku pozwalającego na zabezpieczenie swoich potrzeb bytowych oraz możliwość inwestowania, nie nastąpi rozwój gospodarki kraju. Gospodarka potrzebuje ożywienia, a to jest możliwe jedynie wówczas kiedy nastąpi podniesienie płacy minimalnej. Innej drogi nie ma.

Czy uważa Pan, że Beata Szydło będzie dobrym premierem?

– To kompetentna, dobrze wykształcona i doświadczona osoba. Najlepszy możliwy wybór.

A może jednak będzie sterowana „z tylnego siedzenia” przez prezesa Jarosław Kaczyńskiego?

– Mówienie o sterowaniu „z tylnego fotela” to mit i propaganda wyborcza PO, to próba zdyskredytowania działań PiS. Na szczęście Polacy nie boją się już straszenia PiS-em, dostrzegają potencjał jaki posiadają Prawo i Sprawiedliwość oraz działacze naszej partii.

Jak Pan realnie ocenia swoje szanse na mandat posła?

– To zależy od wyborców. Mam nadzieję że moje prawie dziesięcioletnie działania społeczne i samorządowe zostaną zauważone i docenione oraz będą mieć realny wpływ na wynik wyborczy. Czy będzie to wystarczające na uzyskanie mandatu? Zobaczymy 25 października.

(RED)

Tagi: , ,