Walczą o nauczyciela

Polecamy24 czerwca, 2015

Około 300 mieszkańców gminy Mieroszów podpisało się pod protestem w sprawie likwidacji jednego etatu nauczyciela matematyki w Publicznej Szkole Podstawowej nr 1 w Mieroszowie, a tym samym zwolnieniu matematyka Dariusza Frąszczaka. Burmistrz Marcin Raczyński przekonuje, że musiał podjąć tę decyzję z powodów ekonomicznych i formalno – prawnych.

 

Od kilkunastu dni do naszej redakcji zgłaszają się osobiście, za pośrednictwem telefonów i poczty elektronicznej, mieszkańcy gminy Mieroszów, którzy nie zgadzają się ze zwolnieniem z pracy w mieroszowskiej podstawówce cenionego przez nich nauczyciela matematyki Dariusza Frąszczaka. Poza oficjalnym sprzeciwem, który pisemnie został skierowany do Rady Miejskiej Mieroszowa, dostaliśmy także fotokopie list z podpisami około 300 osób, które domagają się pozostawienia nauczyciela na zajmowanym dotychczas stanowisku. Na naszych łamach prezentujemy dziś pełną treść pisma rodziców, listu otwartego zwolnionego nauczyciela oraz stanowiska burmistrza Mieroszowa.

 

Sprzeciw rodziców

 

– My rodzice, mieszkańcy Gminy Mieroszów sprzeciwiamy się decyzji Pana Burmistrza Marcina Raczyńskiego o likwidacji jednego etatu nauczyciela matematyki w Publicznej Szkole Podstawowej nr 1 w Mieroszowie. Decyzja, ta wiąże się ze zwolnieniem wieloletniego pracownika Pana Dariusza Frąszczaka. Nie zgadzamy się na usunięcie z Naszej szkoły tak wybitnego nauczyciela. Przez lata pracy Pan Dariusz udowodnił skuteczność swojej pracy poprzez wygrane jego uczniów w konkursach matematycznych na szczeblu gminnym, rejonowym wojewódzkim min.: „Alfik matematyczny”, „Kangur matematyczny”, „Mistrzostwa Polski w Sudoku”, „Do trzech razy sztuka”- dla klas 2 i 3, „Do Trzech razy Sztuka” dla klas VI – gminny konkurs matematyczny.

Dzięki ciężkiej pracy Pana Dariusza Frąszczaka i naszych dzieci z egzaminu „Szóstoklasisty” z matematyki uczniowie uzyskali zdecydowanie najlepszy wynik w gminie 67%, który jest aż o 6% wyższy od wyniku ogólnopolskiego (61%) i dolnośląskiego (59%). A klasa 6b uzyskała jeden z najlepszych wyników w województwie (73%).

Czwórka z uczniów otrzymała 100% punktów. A piątka innych ma wynik powyżej 90%. (na 32 piszących).

Poza tym ma bardzo dobry kontakt z dziećmi i rodzicami. Pan Dariusz swoje zaangażowanie udowadnia poprzez darmowe prowadzenie zajęć w formie „Kółka matematycznego” dla klas II, III, IV, V i VI zarówno dla dzieci uzdolnionych jak i mających problemy z nauką. Niejednokrotnie organizował wyjazdy na konkursy w czasie wolnym od pracy, nieodpłatnie własnym transportem.

Pan Burmistrz swoją decyzję motywuje jedynie względami ekonomicznymi, argumentując trudną sytuacją gminy Mieroszów i niżem demograficznym – nie biorąc pod uwagę faktu jak znikomy udział w budżecie ma jeden etat nauczyciela mianowanego – a takim jest Pan Dariusz.

Decyzja o wyborze nauczyciela została podjęta tylko ze względu na niższe kwalifikacje nie wiedząc, że Pan Dariusz posiada wszelkie kwalifikacje potrzebne do nauczania w szkole podstawowej (o czym poinformowała nas na spotkaniu Pani Dyrektor szkoły).

Pan Burmistrz odwoływał się wciąż do trudnej sytuacji nie biorąc pod uwagę, że zwalniając jednego nauczyciela, będzie musiał zatrudnić nowego nauczyciela w szkole w Kowalowej o czym sam nas poinformował. Wiemy, że jeden nauczyciel nie jest w stanie prowadzić wszystkich zajęć dodatkowych. Nie rozumiemy faktu, dlaczego – mimo istnienia czterech szkół na terenie gminy – nie można zorganizować pracy nauczycieli tak, by żaden z nich nie został pokrzywdzony.

Nie zgadzamy się na ultimatum postawione przez Pana Burmistrza, abyśmy wybrali jednego z 2 nauczycieli. Mamy w gminie dwóch równie dobrych nauczycieli i nie chcemy wybierać między nimi. Jesteśmy przekonani, że Pan Burmistrz znajdzie rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony. Wielokrotnie słyszeliśmy zapewnienia od Pana Burmistrza o chęci dialogu i chęci rozwiązania pozytywnie spraw mieszkańców. Mamy nadzieję, że ta sprawa to udowodni.

Szanowny Panie Burmistrzu, w swojej kampanii wyborczej obiecywał Pan, że będzie dbał o dobro mieszkańców naszej gminy. Mamy nadzieje, że hasło wyborcze „Gmina nowej Jakości” jest dalej aktualne i podstawą wyborów będzie jakość, nie ilość. Oddana praca Pana Dariusza Frąszczaka pokazuje, że nie zawsze liczą się „suche” kwalifikacje.

Mamy nadzieje że Pan Burmistrz dotrzyma obietnicy danej na spotkaniu z rodzicami dzieci szkolnych o pozytywnym rozparzeniu tej sprawy. Czy było to tylko hasło wyborcze ???

Liczymy na to, że lista 300 podpisów przekona Burmistrza do podjęcia tego tematu i znalezienia pozytywnego rozwiązania konfliktu. Jesteśmy gotowi podjąć wszelkie kroki, aby Burmistrz zmienił decyzję o zwolnieniu Pana Dariusza Frąszczaka – napisali rodzice w piśmie, które zostało złożone 22 czerwca w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie.

 

Nauczyciel pisze list

 

Sprawą zwolnienia matematyka Dariusza Frąszczaka żyje cała gmina Mieroszów, a sam zainteresowany napisał list otwarty do burmistrza Marcina Raczyńskiego, który 22 czerwca także został złożony w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie:

– Postanowiłem w sposób publiczny zabrać głos w sprawie działań, które podjął pan w stosunku do mojej osoby. Czuję się wystawiony przez pana pod pręgierz opinii publicznej. Jest dla mnie rzeczą niepojętą, że tak bardzo zaangażował się pan w usunięcie mnie z pracy i wykorzystuje do tego innych. Czuję się odarty z godności i kompetencji, poniżony pana działaniami.

Pracuję w zawodzie nieprzerwanie od 28 lat w różnych typach szkół i miastach, ale takiego instrumentalnego wkraczania w kompetencje dyrektorów szkół nie pamiętam. Ograniczanie decyzyjności dyrektorów jednostek co do prawa zatrudniania jawi mi się jako zapędy dyktatorskie, a nie wprowadzanie polityki nowej jakości. W kwietniu w arkuszach organizacyjnych byłem uwzględniony jako pracownik. Trwały rozmowy co do uzupełniania etatów. Zresztą tak jak co roku. Wzywanie dyrekcji w ostatniej chwili do urzędu i powiadamianie o pana decyzjach personalnych jest arogancją i nieszanowaniem ludzi. Mimo zapewnień, pana intencje nie wydają mi się czyste. Dla potwierdzenia podam bardzo niemiły dla mnie fakt: 24 maja, późnym wieczorem na jednym z portali społecznościowych (sic!) jeden z młodych, ambitnych pana pracowników referatu promocji wyraził „dziką” radość z faktu, że moje dni są już policzone i niedługo mnie wyp….., i skończę w rynsztoku. Tak, panie Burmistrzu. Co to może oznaczać? Chyba tylko to, że rozmowy w zaciszu gabinetów trwały wcześniej i nie dotyczyły kondycji oświaty, tylko personalnych rozliczeń. Ot, znak czasu. Dowiadywać się z „fejsa”, że ktoś zarzucił sieci.

Sposób w jaki „rozprawia” się pan ze mną jest dla mnie oburzający, gdyż narusza podstawowe zasady uczciwości i poszanowania ludzi. Używanie nie do końca słusznych argumentów podczas spotkań z rodzicami i niektórymi radnymi powoduje podział i skłócenie wśród środowiska nauczycieli i rodziców. Pana poplecznicy z tych grup poczuli się w obowiązku głosić wszędzie pana argumentację. I tak sprawa pracownicza stała się sprawą wręcz lokalnie polityczną. Jest to dla mnie sytuacja upokarzająca.

Posługuje się pan argumentem ekonomicznym, jakoby musiał pan poczynić oszczędności, aby utrzymać małe szkoły tak, jak pan obiecał w kampanii. Tylko dlaczego te oszczędności dotyczą tylko naszej szkoły i pracowników. Ten argument jest też chybiony z jednego powodu. Jestem najtańszym pracownikiem na rynku. Wystarczy wziąć kartkę i długopis. Nie będzie żadnych oszczędności.

Nie umiem się chwalić. Zawsze w swojej pracy stosowałem się zasady: pracuj i nie oglądaj się na zaszczyty. Ale teraz czuję, że powinienem to zrobić. Chcę dać odpór tym wszystkim, którzy akceptują pana działania.

Nasza szkoła jest znana w całym powiecie i Wałbrzychu z osiągania najwyższych wyników z matematyki. Przykład z ostatniej chwili – Sprawdzian Szóstoklasisty (w części matematycznej) w naszej szkole 67%, w gminie 59%, Wałbrzych 56%, kraj 61%. Podobnie było w latach ubiegłych. W innych miastach burmistrzowie za takie wyniki odznaczają i nagradzają, u nas zwalniają.

Uczniowie naszej szkoły znani są w regionie z tego, że od lat wygrywają wszelakie konkursy matematyczne powiatowe, dolnośląskie, ogólnopolskie i światowe. To się nie bierze ot tak, z niczego. Wystarczy zapytać dyrektora elitarnego gimnazjum nr 13 pana Wróbla. Nasze dzieci są tam przyjmowane z otwartymi rękoma. Wystarczy zapytać dyrektorów najlepszych szkół podstawowych z Wałbrzycha nr 28, 15 czy 26 jaką mają opinię o naszych dzieciach. Jak przyjeżdżają do ich szkół na konkursy i „koszą” wszystkich. Z takiej małej mieściny. I tak rokrocznie.

Ale rozumiem, że to się liczy.

Jestem nauczycielem innowacyjnym. Prowadzę lekcje multimedialne, z użyciem podręczników interaktywnych. Korzystam z platform naukowych dla nauczycieli (np. Fronter, CEO i inne).

Współpracuję z Uniwersytetem Wrocławskim i Wrocławskim Portalem Matematycznym uczestnicząc z dziećmi w projektach: Dolnośląskie Mecze Matematyczne, Matematyczne Marsze na Orientację, Matematyka Innego Wymiaru, Matematyka Bez Granic (projekt międzynarodowy). Załatwiam pieniądze na te wyjazdy, poświęcam czas poza swoim czasem pracy. Inaczej by się nie dało realizować tak wielkich projektów. Robię to tylko w jednym celu – dać naszym dzieciom szanse rozwojowe. Współpracuję w tym zakresie z rodzicami. Mam ich pełne wsparcie. Proszę mi pokazać innego nauczyciela tak innowacyjnego i zaangażowanego. Dla mnie mój zawód to pasja, to tlen. A takich rzeczy człowiekowi się nie odbiera.

W szkole prowadzę własne projekty i programy: Pogram Wspierania Uzdolnień Matematycznych dla uczniów klas II – VI, Projekt „Sudoku dla najmłodszych” dla klas 0 –II, projekt warsztaty dla rodziców „Naucz się sam i baw się z dziećmi” dla rodziców klas młodszych. Piszę i wysyłam aplikacje do konkursów grantowych (obecnie „mPotęga”).

To wszystko zniknie, jak mnie zabraknie. Wie pan dlaczego? Bo są to moje zupełnie autorskie projekty, bo tworzę je i realizuję całym sobą, w większości w godzinach niepłatnych, poza godzinami dydaktycznymi.

W ostatnich latach otrzymywałem za tę działalność wielokrotnie nagrody dyrektora.

Ale rozumiem, że jest to dla pana nieistotne. Pan swoim działaniem podważa w oczach rodziców moje kompetencje i umiejętności (a to oni są władni oceniania mnie jako nauczyciela), szafuje ocenami choć, jak pan twierdzi, nic do mnie nie ma, bo mnie nie zna.

I niech pan zapamięta: wyrywa pan jeden z filarów, gwarantów wysokiej jakości nauczania naszej szkoły. Może to jest mało skromne, ale tak jest. Rozumiem, że nie o to w tym wszystkim chodzi – napisał Dariusz Frąszczak.

 

Burmistrz odpowiada

SONY DSC

 

 

 

 

 

 

W obu pismach, jako inicjatora zwolnienia matematyka Dariusza Frąszczaka, autorzy wskazują burmistrza Mieroszowa Marcina Raczyńskiego. Dlatego poprosiliśmy włodarza tej gminy o oficjalne stanowisko w tej sprawie:

– Problem demograficzny dotyka wielu polskich szkół. Szkoła podstawowa w Mieroszowie nie jest tu wyjątkiem. Malejąca liczba uczniów wiąże się z koniecznością zmian w siatce godzin pracy nauczycieli. Niestety niejednokrotnie te zmiany wymagają zastosowania Art. 20 Karty Nauczyciela – „Rozwiązanie stosunku pracy – likwidacja szkoły, zmiany organizacyjne”. Pełen etat nauczycielski to 18 godzin. W szkole w Mieroszowie jest łącznie 13 godzin matematyki przypadających na dwóch nauczycieli tegoż przedmiotu. Rozwiązanie stosunku pracy z Panem Dariuszem Frąszczakiem wynika także z Zarządzenia nr 16/2011/2012 Dyrektora Publicznej Szkoły Podstawowej w Mieroszowie z dnia 16.03.2012 „W sprawie ustalania listy kryteriów, którymi posługuje się dyrektor przy zwalnianiu pracowników pedagogicznych Publicznej Szkoły Podstawowej w Mieroszowie”. Już paragraf 1, pkt 1 mówi o wykształceniu i właśnie ta przyczyna w przypadku w/w nauczyciela była decydującą. Nie bez znaczenia jest także pkt. 2 w/w zarządzenia, czyli brak dodatkowych kwalifikacji zgodnych z potrzebami szkoły. Pan Dariusz Frąszczak nie posiada wykształcenia pedagogicznego i w związku z tym nie można w jego przypadku ustalić siatki godzin w sposób, który umożliwiałby wypracowanie przez Niego pełnego etatu. Nie posiada także dodatkowych kwalifikacji potrzebnych szkole (drugi nauczyciel matematyki  ma kwalifikacje potrzebne do nauczania informatyki). Warto zauważyć, że Pan Frąszczak miał 15 lat na zdobycie kwalifikacji pedagogicznych i uzupełniających zaś dyrekcja szkoły przez cały ten czas zatrudniała go warunkowo.

Jednocześnie pozwolę sobie ocenić list otwarty jako zbiór pomówień i insynuacji wpływający na wizerunek całej naszej Gminy i niereprezentatywnych dla znakomitej większości mieszkańców i tym samym nie odnosić się do niego – napisał burmistrz Marcin Raczyński.

Dariusz Frąszczak zapowiedział zaskarżenie decyzji o zwolnieniu go z pracy w mieroszowskiej szkole w sądzie pracy.

Robert Radczak

Tagi: , , , ,