Każda zmiana zaczyna się od małego kroku

Polecamy12 listopada, 2014

Rozmowa z Józefem Szostakiem, kandydatem do Rady Miejskiej Wałbrzycha.

cross1

Skąd decyzja o kandydaturze do Rady Miejskiej Wałbrzycha?

Józef Szostak: – Na pewno nie była to decyzja pochopna i spontaniczna. Przez wiele poprzednich lat udzielałem się na rzecz Wałbrzycha, między innymi nieodpłatnie remontując Świetlicę Środowiskową dla Dzieci przy ul. Chrobrego, remontując jadłodajnię dla ubogich przy kościele św. Jerzego na Białym Kamieniu, przebudowując prezbiterium w tym właśnie kościele, a także remontując wiele innych budynków w naszym mieście. W międzyczasie zdążyłem dość dobrze poznać mieszkańców, ich warunki bytowe i bolączki dnia codziennego. Postanowiłem, że muszę wziąć sprawy w swoje ręce i sam zadbać o przyszłość mojej rodziny i wszystkich ludzi z mojego rodzinnego miasta. Do decyzji musiałem dojrzeć, musiałem się upewnić, że dam sobie z tym radę, że udźwignę odpowiedzialność powierzoną mi przez ludzi, którzy oddadzą na mnie głos. Wreszcie, po wielu rozmowach z ludźmi z dzielnic Biały Kamień, Konradów i Sobięcin spisałem wiele potrzeb tego miasta, które realnie jesteśmy w stanie wspólnymi siłami zrealizować i zgłosiłem swoją kandydaturę.

 

Z jakimi problemami borykają się mieszkańcy tych dzielnic?

– Poza tymi głównymi, jak bezrobocie, a co za tym idzie, brakiem pieniędzy, mieszkańcy nie czują się tu komfortowo. Gdy zapada zmrok, poczucie bezpieczeństwa spada o 100% i większość ludzi boi się wtedy funkcjonować poza zamkniętymi drzwiami swoich domów. Ludzie również otwarcie mówią, że nasze miasto w wielu miejscach jest brzydkie – zaniedbane poprzez brak dotrzymywania obietnic przez urzędników i regularnie demolowane. Czują się, moim zdaniem – całkiem słusznie – zapomniani i oszukani.

 

Jakie są Pana pierwsze cele do realizacji?

– Moje cele są przede wszystkim realne, niezbędne i nie są długoterminowe. W pierwszej kolejności chcę zacząć pracę u podstaw. Mam zamiar pozyskać od miasta i reaktywować dom kultury na Białym Kamieniu, by zorganizować tam zajęcia sportowe i kulturalne dla dzieci i młodzieży z okolicy, świetlicę, w której będę regularnie spotykał się z wyborcami celem omówienia zmian teraźniejszych i przyszłych oraz stworzyć tam Salę Seniora, gdzie ludzie w kwiecie wieku będą mogli poczuć, że są dla miasta tak samo ważni, jak wszyscy.

Moim kolejnym celem jest rozbudowanie na Sobięcinie ogólnodostępnego ośrodka sportowego dotyczącego sportu cross country, gdzie będą mogli rozwijać nowe pasje sportowe. Chcę rozbudować go o tor do motocrossu i żużla. A dlaczego? Ponieważ jest to sport, który cieszy się olbrzymim zainteresowaniem wśród Wałbrzyskiej młodzieży. Nasi chłopcy są obecnymi mistrzami i wicemistrzami Polski w tym sporcie! Oprócz tego chcę zagospodarować nieużywane tereny w pobliżu osiedli na place zabaw i urocze skwery, gdzie będzie można iść na spacer. Trzeba również odświeżyć to miasto – całe, nie tylko z zewnątrz, ale również od podwórek – przecież tam się bawią dzieci, nie można pozwolić, by przez zły stan techniczny obiektów zrobiły sobie krzywdę!

Bardzo ważna dla ludzi jest również poprawa bezpieczeństwa w mieście nocą. W związku z tym mam zamiar dodatkowo oświetlić  ul. Miłą i ul. Spacerową na Konradowie. Chcę wykonać bezpieczne i oświetlone dojście z ul. Przyjaciół Żołnierza do marketu Biedronka na Białym Kamieniu. Mam zamiar zwiększyć też ilość patroli policyjnych nocą.

 

Duży nacisk kładzie Pan na rozwój świadomości sportowej wśród dzieci i młodzieży. W jaki sposób ma się to przyczynić do zmian na lepsze?

– Na co dzień prowadzę firmę budowlaną, ale od kiedy pamiętam, czynnie zajmuję się sportem – począwszy od ćwiczeń ruchowych, po gry zespołowe. Z własnego doświadczenia wiem, ile pozytywnych aspektów sport jest w stanie wnieść w życie człowieka. Uważam, że pożytkując w ten sposób naszą energię, a także nakierowując ją na pasje sportowe, można wartościowo spędzić czas, który przełoży się na efekty w postaci zdrowego i silnego ciała, wyzbyć się negatywnych myśli, zakorzenić w sobie zasadę fair-play, jak również nabyć szacunek do siebie i innych. Dlatego też wierzę, że ogólnodostępny ośrodek sportowy w dzielnicy Sobięcin jest potrzebny. Wierzę, że dając szansę na rozwój nowej pasji tym wszystkim młodym ludziom, będziemy w stanie znacznie poprawić bezpieczeństwo tej okolicy oraz w to, że wielu z nich wybierze samorozwój.

 

Dlaczego ludzie powinni głosować akurat na Pana?

– Przede wszystkim dlatego, że robię to dla nas wszystkich, a nie dla pieniędzy. Mam wyznaczone cele do realizacji, które są w 100% realne do wykonania. Chcę zacząć pracę od podstaw, uważam, że to miasto nie potrzebuje splendoru, dopóki mieszkańcy mają problem z bazowym funkcjonowaniem miasta, jak dziurawe drogi, czy nieoświetlone ulice. Wałbrzych to moje ukochane miasto, tu się urodziłem, a wychowałem w rodzinie górniczej na Białym Kamieniu. Mam zamiar walczyć o każdą dotację na realizację celów oraz chcę regularnie spotykać się z moimi wyborcami, byśmy mogli wspólnie usiąść i porozmawiać o tym, co już się zmieniło i o tym, co będziemy robić dalej. Wierzę, że celów nam nie zabraknie przez długi czas.

 

Materiał sfinansowany przez KWW Lepszy Wałbrzych

Tagi: , ,