Wraca sprawa petycji sprzed 4 lat

Polecamy8 października, 2014

 – 4 lata to absolutny rekord w zwlekaniu z odpowiedzią na petycję mieszkańców – komentuje Daria Mickiewicz z Chwaliszowa, kandydatka do Rady Gminy Stare Bogaczowice.

Daria Mickiewicz 2

I dodaje: – Prawie cztery lata temu – 18 listopada 2010 roku – złożyłam petycję w Urzędzie Gminy w sprawie wyłączania oświetlania ulicznego w godzinach nocnych z podpisami 229 mieszkańców Chwaliszowa. Byłam praktycznie w każdym domu. Wszyscy się zgadzamy, że wyłączone oświetlenie było bezpośrednią przyczyną wielu kradzieży i prób kradzieży. Dodatkowo jest to bardzo duże utrudnienie w poruszaniu się nocą po wsi, zwłaszcza, że nie ma pobocza i chodników. W innych gminach oświetlanie jakoś działa całą noc. Niestety, po złożeniu naszej petycji nie otrzymałam żadnej informacji, co będzie dalej w tej sprawie robione. Po przeszło miesiącu udałam się więc do Urzędu Gminy z pytaniem, dlaczego nikt nie raczy nawet odpowiedzieć na naszą petycję. Zostałam poproszona o podanie swojego adresu (mimo, że byłam wskazana jako przedstawiciel wnioskodawców, a mój adres był na kopercie z listą podpisów) i… do tej pory nadal nikt nie raczył nawet odpowiedzieć. To przykład, jak obecne władze gminy ignorują głosy mieszkańców.

Kwestia poprzedniej petycji wróciła właśnie teraz, kiedy Daria Mickiewicz zbiera podpisy pod nową petycją dotyczącą uruchomienia komunikacji zbiorowej ze Starymi Bogaczowicami, Wałbrzychem i Świebodzicami.

– Ludzie bardzo chętnie podpisują się pod petycją – mówi pani Daria – mam już kilkadziesiąt podpisów. Praktycznie gdzie nie zapukam, to każdy się podpisuje. Nie może być tak, że dwie wsie – Chwaliszów i Cieszów – są praktycznie odcięte od świata. My też chcemy mieć możliwość dojechania do szkoły, lekarza, Urzędu Gminy, Powiatu. Są rodziny, w których nikt nie posiada samochodu. Ludzie pytają mnie też o losy poprzedniej petycji i komentują, że jak nie zmienimy wójta i jego ekipy, to dalej będziemy tkwić w tej beznadziei.

Według Kodeksu Postępowania Administracyjnego podmiot, jakim jest Rada Gminy, Urząd Gminy lub Wójt, do którego została skierowana petycja, powinien na nią odpowiedzieć w ciągu miesiąca. Nawet jeżeli uznano, że petycja ma braki formalne, to po uzupełnieniu adresu przez panią Darię Mickiewicz w Urzędzie Gminy odpowiedź powinna być udzielona nie później, niż miesiąc po uzupełnieniu podpisu.

– Wszystko wskazuje, że głosy mieszkańców trafiły do kosza, ale nikogo nie zdziwi, gdy po tym artykule nagle się odnajdą i przed wyborami nadejdzie odpowiedź – mówi pani Daria.

I podsumowuje:

– Mieszkańcy mają rację. Trzeba wymienić tę ekipę. Obecny wójt Świętalski i jego współpracownicy w ogóle nie rozumieją, że to oni są dla ludzi, że mają rozwiązywać problemy mieszkańców.

Daria Mickiewicz obiecuje, że o temacie wyłączanego na noc oświetlenia nie zapomni.

– Przecież problem kosztów oświetlenia ulicznego można rozwiązać na wiele różnych sposobów. Na przykład wymienić lampy na energooszczędne, wydłużyć godziny oświetlenia w weekendy, a nawet w ostateczności zapalać co drugą latarnię. Jak się chce coś zrobić, to rozwiązanie zawsze się znajdzie. A oni po prostu wyłączyli i udają, że problemu nie ma. Dla nich petycja mieszkańców, to nie jest zadanie do rozwiązania, tylko przeszkoda w bezproblemowym trwaniu za pieniądze podatników. Dlatego zdecydowałam się kandydować do Rady Gminy. Nadszedł czas na lepsze i skuteczniejsze zarządzanie Naszą Gminą. Musimy wybrać nowych i lepszych ludzi.

(TP)

 ***

Petycja raz na cztery lata

 

‎Z dużym zdumieniem czytam, że ktoś czeka na odpowiedź na petycję 4 lata. Przytoczona petycja była przedmiotem uwagi komisji Rady Gminy i jej samej. A odpowiedź na nią została udzielona mieszkańcom sołectwa Chwaliszów w trakcie zebrania wiejskiego w dniu 6 kwietnia 2011 r., na którym Pani nie była obecna. Petycja – pismo zawierające jakąś prośbę, kierowane do władz czy osób na wyższym stanowisku – z reguły przedstawia problem, którego rozwiązanie nie stanowi jednorazowe, krótkotrwałe działanie adresata lecz wielokierunkowe i czasem wieloletnie działanie, a to często oznacza brak możliwości udzielenia krótkiej, jednoznacznej odpowiedzi składającym petycję. Ilość złożonych podpisów, po pierwsze – uniemożliwiała udzielenie odpowiedzi wszystkim podpisanym indywidualnie (sama Pani przyznaje, że brak było wskazania adresu do korespondencji), po drugie wskazywała na konieczność spotkania się w tej sprawie z jak najliczniejszą grupą mieszkańców sołectwa. Nie ma chyba lepszej możliwości niż zebranie wiejskie.
Mieszkańcom przedstawiono sposób, w jaki Gmina rozwiązuje i będzie rozwiązywała zadanie oświetlania dróg publicznych, mianowicie:
– po ustawowej zmianie zasad finansowania oświetlenia dróg publicznych i scedowaniu w całości tego zadania na gminy zdecydowaliśmy się na ograniczenie czasu świecenia lamp, jako jedni z co najmniej 80 % gmin w kraju,
– zaoszczędzone w ten sposób środki finansowe kierować będziemy na zwiększanie ilości punktów świetlnych,
– poszukiwanie alternatywnych sposobów zasilania punktów świetlnych,
– wymiana opraw i żarówek na energooszczędne,
– poszukiwanie tańszego dostawcy energii.
Wymienione działania realizowano już w poprzedniej, a zrealizowano w całości w obecnej kadencji samorządów 2010 – 2014.
Do Pani i wszystkich Czytelników wiadomości:
– w latach 2011 – 2014 w gminie wzrosła liczba tradycyjnych punktów świetlnych o 14 + 20 punktów świetlnych zasilanych ogniwami słonecznymi oraz turbiną wiatrową,
– stopniowo zwiększano wydatki na oświetlenie uliczne z 91 tys. zł w roku 2011 do 129 tys. zł w 2013 r. Przewidywane wydatki w roku 2014 wyniosą ok. 140 tys. zł,
– wydłużono czas świecenia punktów w okresach świątecznych (równoznaczne z najdłuższymi nocami w roku),
– gmina wspólnie z innymi gminami Kotliny Kamiennogórskiej w drodze przetargu wyłoniła w bieżącym roku tańszego dostawcę energii.
Reasumując:
– nie wszystkie odpowiedzi są możliwe z zachowaniem terminów KPA i przede wszystkim, nie wszystkie pod te przepisy się kwalifikują,
– łatwo jest występować w roli orędownika w sprawach wymagających długofalowych działań, zawsze można się poskarżyć na opieszałość adresata,
– łatwo jest zbierać podpisy pod kolejną petycją (komunikacja) nie pytając, czy problem jest znany i co do tego czasu obecne władze gminy zrobiły, a zrobiły naprawdę dużo;
a) problemem zainteresowano i włączono w proces rozwiązania Marszałka Województwa, Starostów Powiatu Grodzkiego i Ziemskiego Wałbrzyskiego,
b) nawiązano i utrzymywany jest bezpośredni kontakt z przewoźnikami wykonującymi kursy na terenie gminy,
c) nakreślono plan działania na najbliższe 2 lata mający na celu rozwiązanie problemu,

d) uruchomiono w drodze eksperymentu dodatkowe połączenia wykonywane przez nowego przewoźnika (nie zaakceptowane przez mieszkańców – dlaczego ?),
– w ogóle, łatwo jest przejawiać swoją aktywność w okresie wyborów, wcześniej nie mieszkając na terenie sołectwa, nie uczestnicząc w jego życiu (zebrania wiejskie) i meldując się na jego terenie przed wyborami,
– łatwo jest wskazywać rozwiązania już istniejące – w naszej gminie w w/w latach wykonano w 100 % wymianę opraw i żarówek na energooszczędne.

Nie muszę chyba już tłumaczyć tytułu tej odpowiedzi. Ekipę zawsze można wymienić. Temu służą instrumenty demokracji. Tylko, że przed wymianą wyborcy muszą mieć możliwość rzetelnej oceny dotychczasowej jej pracy. Taka ocena możliwa jest tylko w sytuacji gdy opinia budowana jest w oparciu o fakty – a nie, nośne w danej chwili obietnice wyborcze.

Leszek Świętalski

Wójt Gminy Stare Bogaczowice

Tagi: , ,