Tygodnik DB2010

Europa wartości według Roberta Schumana

Robert Schuman, francuski polityk – jeden z ojców zjednoczonej Europy wywarł ogromny wpływ na losy i oblicze powojennej Europy. Swoje życie poświęcił trudowi pojednania narodów przez dzieła, które umożliwiły znoszenie powstałych granic nienawiści między narodami, tworzenie braterskiej przyjaźni między ludźmi i przebaczanie wyrządzonych krzywd. Jego zdaniem państwo demokratyczne mogło trwale istnieć jedynie wówczas, gdy nie lekceważyło zasad chrześcijaństwa. Czy miał rację? Uważam, że zdecydowanie tak. W tym jakże trudnym okresie, gdy jako katolicy jesteśmy napiętnowani, wobec coraz częstszej mowy nienawiści i jej akceptowaniu przez znanych polityków nadszedł czas, by się temu przeciwstawić.
Uczestniczyłam w spotkaniu pod znamiennym tytułem ,,Europa wartości ”, zorganizowanym przez księdza proboszcza Sławomira Augustynowicza. To niezwykłe wydarzenie prowadził prof. dr. hab. Zbigniew Krysiak – prezes Instytutu Myśli Schumana. Dokładnie 69 lat temu, 9 maja 1950 r. w swojej deklaracji Robert Schuman koncentrował się na przekształceniu stosunków gospodarczych w Europie w taki sposób, aby służyły one pokojowi nie tylko na kontynencie europejskim, ale także na świecie. Konsekwencją „Deklaracji Schumana” było powstanie 18 kwietnia 1951 r. Wspólnoty Węgla i Stali, która neutralizowała ryzyko kolejnych wojen. 25 marca 1957 r. w oparciu o Traktaty Rzymskie powołana została Europejska Wspólnota Gospodarcza (EWG), której zakres koncentrował się na sprawach gospodarczych. Powstanie EWG było ważnym krokiem w kierunku zaangażowania Europy na rzecz pokoju. Niestety, 4 września 1963 r. Robert Schuman umiera. Od tej pory wizja Schumana powoli umiera, a dalsze działania na rzecz ,,europejskiej wspólnoty”, powoli tłamszą duch patriotyzmu i jawnie stoją w sprzeczności z koncepcją, ideami i myślami Ojca założyciela. Do głosu dochodzą zgoła odmienne wizje, promujące powstanie jednego superpaństwa. Człowiek, którego nazwisko do dziś widnieje nad głównym wejściem do gmachu Parlamentu Europejskiego w Brukseli „Altiero Spinelli”, stał się symbolem tego, z czym Robert Schuman walczył, a elity UE robią wszystko, by znieść podział Europy na suwerenne państwa narodowe. Tak w wielkim skrócie można oddać treść wykładu, który niezmiernie mnie poruszył, nie tylko dlatego, że miałam nieco inne wyobrażenie na temat procesu powstawania Unii Europejskiej (źródła często błędnie sugerują, że Robert Schuman był założycielem obecnej UE), ale głównie dlatego, że przeraziła mnie myśl, co dalej będzie z Europą, jeśli nadal będziemy szli w tym samym kierunku?
Trzeba powiedzieć uczciwie, że Europa bez chrześcijaństwa nie ma przyszłości, a jakiekolwiek próby ograniczania obecności kościołów i chrześcijan w sferze publicznej, odcięcie się od korzeni i stopniowe, lecz zauważalne ograniczanie wolności narodów i wolności obywatelskich przez instytucje europejskie i niektóre państwa wspólnoty, to wielkie zagrożenie dla zjednoczonej Europy. Zjednoczona Europa to bezsprzecznie ogromna wartość. Często stawia się dość bezrozumną alternatywę mówiąc, że albo jesteś za UE albo przeciw. Młode pokolenie nie pamięta jak wiele kosztowało nas odzyskanie wolności. Polska, poddana jałtańskiej przemocy, nie mogła aż do 1989 roku uczestniczyć w odrodzeniu jedności europejskiej. Europa pozostawała jednak zawsze przedmiotem polskiego marzenia o wolności. Zamiast głosić tezy o wyjściu z UE, trzeba sobie zadać pytanie jaką UE i jaką Europę chcemy dalej budować? Co staramy się osiągnąć, budując tę nową Europę? Jakie były cele Wspólnoty Europejskiej w latach 50-tych? Jakie są dzisiaj? Niech siłą Europy pozostanie jej różnorodność, dziedzictwo kulturowe i tożsamość narodowa. Europa Ojczyzn – takiej UE chcieli jej założyciele. Każda próba unifikacji narodów, wkraczania w sferę niezależności i suwerenności danego państwa, narzucanie kulturowej uniformizacji w imię utopijnych ideologii prowadzi do niszczenia Europy i stoi w sprzeczności z podstawowymi wartościami europejskimi. Zastanówmy się wspólnie: czy chcemy brnąć w kierunku Europy pełnej chaosu, gdzie niszczy się jedność, solidarność i bezpieczeństwo? Czy też chcemy Europy opartej na wartościach chrześcijańskich, bez tworzenia zbędnych ideologii superpaństwa?
Beata Żołnieruk


Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

Sorry, the comment form is closed at this time.

Tygodnik DB 2010 – Gazeta Aglomeracji Wałbrzyskiej