Tygodnik DB2010

Jaki burmistrz, takie miasto

Rozmowa z Ireneuszem Zyską, prezesem i założycielem Stowarzyszenia Obywatelskie Świebodzice.

iz

Obywatelskie Świebodzice – taką nazwę przyjęło Stowarzyszenie. Obywatelskie, czyli przewidujące czynne uczestnictwo mieszkańców w podejmowanych działaniach, a tym samym w życiu miasta. Jak to uczestnictwo świebodziczan widzi twórca stowarzyszenia?

Ireneusz Zyska: – Misja stowarzyszenia zawiera się w słowie obywatelskie. W mieszkańcach Świebodzic drzemie ogromny potencjał. Energia, która mam wrażenie została uśpiona. Podstawą tego twierdzenia są  rozmowy przeprowadzone z wieloma mieszkańcami, dzięki którym wiem, że ludzie mają mnóstwo pomysłów i chęci do działania. Brakuje natomiast dobrego partnera w samorządzie, z którym wspólnie mogliby realizować projekty zarówno w sferze społecznej, jak i kultury, czy biznesu. Dziś pomysły zgłaszane przez mieszkańców trafiają do szuflady burmistrza i czekają na jego przychylność.

 

Czy działania, które zamierzacie realizować jako stowarzyszenie, nie są walką z wiatrakami? Wszak ludzi dziś ciężko zmotywować do wspólnych działań. Co ma być tym motorem napędowym?

– Lokalny patriotyzm i głos mieszkańców.

 

Sprawnie działający samorząd, to jaki samorząd? To jedno z podstawowych pytań, na które powinien odpowiedzieć kandydat na burmistrza, a Pan zamierza powalczyć o fotel burmistrza Świebodzic w jesiennych wyborach samorządowych.

– Sprawnie działający samorząd powinien zapewnić jednostkom i lokalnej społeczności możliwość rozwoju. Lider samorządowy wszystkimi zmysłami powinien być otwarty na głos mieszkańców, słuchać ich i wychodzić naprzeciw oczekiwaniom społecznym. Powinien prowadzić aktywny dialog ze społeczeństwem. To władza blisko ludzi – trzeba skończyć z podziałem na „my” i „oni”. Przecież „my” to „oni”, a „oni” to „my”. To szybkie diagnozowanie potrzeb i podejmowanie trafnych decyzji. Sprawnie działający samorząd wykorzystuje potencjał zaangażowania mieszkańców. Marnowanie ludzkiej energii jest największym zaniedbaniem ze strony lidera samorządowego. Każdy sprawnie działający samorząd powinien opracować i wprowadzić jasną i spójną koncepcję rozwoju gminy, którą zarządza. Ja taką koncepcję mam.

 

Potrzebna jest zmiana władzy w Świebodzicach?

– Bardzo. Uważam, że w samorządzie powinna być ograniczona liczba kadencji – maksymalnie do dwóch. Dlaczego? Bo nawet najlepsi po prostu się wypalają, popadają w rutynę, pewne schematy myślowe, działania, zaczyna też brakować pomysłów na przyszłość. Tworzą się lokalne zależności i układy. Niechętnie współpracuje się wtedy ze środowiskami opozycyjnymi, krytycznie nastawionymi do władzy, a przecież to nasze wspólne miasto. Trzeba też powiedzieć, że obecny burmistrz nie ma wizji rozwoju miasta, a podejmowane działania są często przypadkowe.

 

Czego potrzebuje miasto?

– Rozwoju. Powiewu świeżości. Nowych pomysłów, których realizacja pozwoli miastu prężnie się rozwijać. Świebodzice potrzebują pieniędzy, a pamiętajmy, że to ostatni okres programowania funduszy unijnych na lata 2014 – 2020. Do realizacji zadań stojących przed miastem niezbędna jest profesjonalna kadra urzędnicza. Mieszkańcy potrzebują miejsc pracy i mieszkań. Wreszcie wydarzenia kulturalne z obszaru kultury wysokiej powinny znajdować się w stałej ofercie gminy. Możliwości realizacji swoich pasji przez ludzi uzdolnionych. Rozwój lokalnej turystyki. To wszystko należy rozwijać i wspierać, a podstawą do tego są: współdziałanie z mieszkańcami i stworzenie możliwości do realizacji ich pomysłów, otwartość na zmiany i aktywność – ciągłe poszukiwanie lepszych rozwiązań.

 

Praca w samorządzie to dla Ireneusza Zyski misja i powołanie. Rzadko słyszy się tego typu słowa z ust kandydatów – większość z nich chyba tak nie myśli o swojej kandydaturze. Ireneusz Zyska jest „inny”?

– Tak. Kiedy pełniłem funkcję zastępcy burmistrza Świebodzic, praca dla mieszkańców dawała mi ogromną satysfakcję. Mogę wręcz powiedzieć, że jest to moja pasja, a świadomość odpowiedzialności za podejmowane decyzje w sprawach gminy nie pozwalała mi przejść obojętnie obok spraw przeciętnego mieszkańca, a tym bardziej wobec spraw ważnych dla całego miasta. Nie ubiegam się o stanowisko burmistrza dla pieniędzy – nie traktuję tego, jako sposobu na życie. Walczę o fotel burmistrza, by zmienić miasto, w którym mieszkam.

 

Czy przez te niespełna trzy lata, od kiedy nie ma Pana w samorządzie, zauważył Pan jakieś zmiany w mieście: rozwój, a może narastającą stagnację?

– Uczciwie mówiąc: przez ten czas zostało zrealizowanych wiele projektów, w których przygotowaniu wcześniej uczestniczyłem. Wśród nich jest m.in. przebudowa ul. Strzeleckiej. Współtworzyłem także projekty: rewitalizacji miejskich murów obronnych, których turystyczny potencjał do dziś nie został wykorzystany, termomodernizacji budynków kulturalno-oświatowych, Centrum Rehabilitacji Społecznej, czy też projekt przebudowy ulic w przyległych do Rynku. Obecnie w Świebodzicach realizuje się inwestycje, jakby trochę zapominając, że to nie wystarczy. W parze z teraźniejszością, powinna iść wizja przyszłości. Ponadto mówi się, że urząd miejski nie jest przyjazny mieszkańcom – to słowa tych, którzy przychodzą po raz enty do ratusza ze swoją sprawą i nie mają z kim rozmawiać. Urząd nie jest dostatecznie dostępny dla wszystkich – powinien być otwarty raz w tygodniu do godz. 18.00, poza tym wiele spraw można byłoby załatwić elektronicznie. Mam także wrażenie, że wiele rzeczy robi się na „sztukę” – „odbyło się – odfajkowane”. Trzeba to zmienić. Rynek został przebudowany, ale coraz więcej lokali usługowo-handlowych stoi pustych. Przyczyn tego zjawiska jest wiele, ale może to również świadczyć o braku wsparcia samorządu dla lokalnych małych przedsiębiorców. Wreszcie najgorsze jest „zawłaszczanie” miasta, wyrażające się w twierdzeniu, że wszystko co się dzieje „zawdzięczamy” burmistrzowi. Tak dalej być nie może. Mieszkańcy muszą być traktowani podmiotowo.

 

Jak do Świebodzic przyciągnąć inwestorów? Z tym pytaniem musi zmierzyć się chyba każdy kandydat na burmistrza czy prezydenta miasta. Inwestor to rozwój, a rozwój to miejsca pracy.

– Trzeba aktywnie poszukiwać inwestorów. Postawić na innowacyjność. Aktywne poszukiwanie to współpraca ze środowiskami biznesowymi w Polsce i za granicą, organizacjami i izbami gospodarczymi, Ministerstwem Gospodarki, Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej, urzędem marszałkowskim i wojewódzkim, Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Coraz popularniejsze stają się centra obsługi biznesu, których celem są działania stymulujące aktywność gospodarczą, popularyzację i promowanie miasta jako dogodnego i atrakcyjnego miejsca do podejmowania działalności gospodarczej i inwestycyjnej, a Świebodzice mają świetną lokalizację w regionie wałbrzyskim, dostępność komunikacyjną, uzbrojone i możliwe do wykorzystania tereny, a także drzemiący w nich potencjał turystyczny, który czas wydobyć. Miasto ma też tradycję przemysłową. Świebodzice to miasto robotnicze. W latach 70-tych XX wieku było trzecim najbardziej uprzemysłowionym miastem w Polsce. W Świebodzicach w dalszym ciągu mieszka wielu wykwalifikowanych pracowników związanych z różnymi gałęziami przemysłu.

 

Jakie środowiska chcecie przede wszystkim do siebie przekonać?

– Miasto tworzą ludzie – mieszkańcy. Tu nie ma podziału na grupy i środowiska. Każdy jest integralną częścią miasta, tworzy jego historię. A ja chcę, żebyśmy zaczęli ją tworzyć wspólnie.

 

W4Y: Wszyscy obiecują przed wyborami. Dlaczego mieszkańcy Świebodzic, a jednocześnie wyborcy, mieliby zaufać i postawić na Ireneusza Zyskę?

– Jak mówi prawo powiązania „Jak na górze, tak i na dole. Jak na dole, tak i na górze”. Jaki burmistrz, takie miasto. Pasja, zaangażowanie, wizja rozwoju i pomysł na Świebodzice – ja to mam. Nie będę niczego obiecywał, a realizował i uczciwie mówił, co jest możliwe do zrobienia, a czego zrobić się nie da, albo że będzie można osiągnąć to w dłuższym czasie. Mogę za to obiecać, że moje zdjęcia nie będą publikowane na każdej stronie gazety samorządowej i w każdym newsie na stronie internetowej miasta, za to będę blisko ludzi i blisko ich spraw, będę dostępny dla każdego mieszkańca.

(walbrzych4you, RED)

Tags: , ,

Sorry, the comment form is closed at this time.

Tygodnik DB 2010 – Gazeta Aglomeracji Wałbrzyskiej