Tygodnik DB2010

Konstytucja dla rodziny

W ubiegłym tygodniu w Sejmie odbyła się konferencja prasowa partii Porozumienie Jarosława Gowina, która dotyczyła ustawowego zabezpieczenia praw rodziców i dzieci. Niemalże w całej Polsce mają miejsce briefingi prasowe, podczas których informujemy i apelujemy do posłów różnych opcji oraz do radnych i działaczy szczebli samorządowych o włączenie się w dyskusję, jak ustawowo zabezpieczyć konstytucyjne prawa rodziców oraz bezpieczeństwo dzieci.

Przypomnę tylko, że deklaracja LGBT+, z której – jak informują media – nie wycofał się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, zakłada m.in. wprowadzenie edukacji seksualnej, w każdej stołecznej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Przejrzałam słynne już matryce tejże organizacji i po wnikliwej analizie doszłam do wniosku, że proponowane tam standardy edukacji seksualnej bez wątpienia wytyczają wojnę podstawowym wartościom chrześcijańskim. Według mnie nie tylko w tym tkwi problem. Najgorsze jest to, że wybiegają znacznie poza rozwój dzieci i zbyt wcześnie angażują umysł dziecka w dziedzinie szeroko pojętej seksualizacji i edukacji seksualnej.

Wyróżniamy trzy typy edukacji seksualnej. Typ A według Standardów WHO typ I (Abstinence Education) tj. wychowanie do miłości i odpowiedzialności. Typ B według Standardów WHO typ II (Bilogical Education) tj. edukacja biologiczna, techniczna, często włączona w zajęcia lekcji biologii. Typ C według Standardów WHO typ III (Comprehensive Education) tj. edukacja proponująca szeroki wachlarz zagadnień obu typów edukacji, w rzeczywistości obecnie granice między edukacją B i C są zatarte i obie prezentują treści ekstremalnie ideologiczne. Do szkół trafiają jako jeden przedmiot permisywnej edukacji seksualnej.

Warto wspomnieć, że obwiązująca w Polsce edukacja typu A, to aktualne zajęcia wychowania do życia w rodzinie. W podstawie programowej znajdziemy tu lekcje poświęcone nie tylko aktowi seksualnemu, różnicom w budowie organów męskich i żeńskich, czy prokreacji i antykoncepcji, które przekazywane są w niewulgarny sposób, ale przede wszystkim szerokie wiadomości o relacjach międzyludzkich i o tym, jakie są etapy miłości i co oznacza odpowiedzialność za drugiego człowieka.

Jak wynika z badań, odsetek ciąż wśród nastolatek w Wielkiej Brytanii spadł o 42,6 %, kiedy rząd zaprzestał finansowania edukacji seksualnej. Taki obraz jasno wskazuje na to, że oparta na promocji rozwiązłości i udostępnianiu darmowej antykoncepcji edukacja prowadzi do skutków odwrotnych od zamierzonych. A jak mogą obronić swoje dzieci rodzice, którzy czują się osaczeni próbą nadmiernej deprawacji ich dzieci? Przede wszystkim należy podkreślić, że wspomniana deklaracja jest niezgodna z zapisanym w Konstytucji RP prawem rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. W ramach podjętej przez Porozumienie inicjatywy, zapraszamy wszystkich obywateli do przeprowadzenia w swojej gminie Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej w trybie art. 41a Ustawy o Samorządzie Gminnym, w obronie praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem. W tym celu gorąco namawiam Państwa do kontaktu ze mną poprzez redakcję tygodnika.

Beata Żołnieruk

***

Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

Sorry, the comment form is closed at this time.

Tygodnik DB 2010 – Gazeta Aglomeracji Wałbrzyskiej