Mieszkańcy odpytują wójta

Polecamy10 września, 2014

Dziś na pytania naszych Czytelników z gminy Stare Bogaczowice odpowiada wójt Leszek Świętalski.

Leszek_Swietalski

Dlaczego nie są usuwane krzaki przy drogach Stare Bogaczowice -Struga i Gostków –Jaczków?

Leszek Świętalski: – Droga do Strugi jest wojewódzką i odpowiada za nią marszałek, a droga do Gostkowa jest powiatowa i odpowiada za nią starosta. Gmina wielokrotnie – solidaryzując się z tymi wnioskodawcami, domagała się wykonania tych i innych prac na tych drogach. Niestety, jest to okupione szeregiem działań ze skostniałym aparatem administracyjnym i nie chcę być zakładnikiem odpowiadania za nie swoje zadania i nie swoje mienie. Z budżetu naszej gminy i tak włączamy się w utrzymanie tych dróg. W tym roku wszystkie pobocza na terenie gminy została uporządkowane, a na drogach powiatowych dwukrotnie kosiliśmy pobocza.

 

Dlaczego nie kosi się poboczy w miejscowościach gminy, albo koszone są bardzo rzadko?

– Jak wspomniałem wcześniej, wykaszaliśmy pobocza przy drogach, a częstotliwość koszenia poboczy dróg gminnych jest większa, bo to jest nasze mienie. Dotyczy to także wszystkich miejsc publicznych, będących własnością gminy. A boiska są koszone przez rady sołeckie sprzętem zakupionym przez gminę (nowoczesne ciągniki – kosiarki samobieżne) lub przez gminę na każde zgłoszenie od mieszkańców.

 

Dlaczego nie buduje się nowych chodników?

– W zakresie dróg gminnych, w ciągach zabudowy zwartej, wybudowaliśmy chodniki wszędzie tam, gdzie są one potrzebne. Większość ruchu drogowego i pieszego odbywa się po drogach wojewódzkich i powiatowych. W przypadku dróg powiatowych działania powiatu wymagają wspomagania ze środków gminnych. Dzieje się tak m.in. w Starych Bogaczowicach, gdzie od urzędu gminy do tzw. mostu wałbrzyskiego chodnik był odbudowywany przy znacznym finansowym wsparciu naszej gminy. Większy problem jest na drogach wojewódzkich, gdzie od wielu lat nie wybudowano ani jednego metra chodnika od zakończenia remontu drogi w Jabłowie. Naszym priorytetem jest doprowadzenie do budowy chodnika od Strugi do Lubomina oraz w Starych Bogaczowicach i Chwaliszowie.

 

Dlaczego nie prowadzi się żadnych prac na rzece w Gostkowie?

– To, że nie prowadzi się prac nie oznacza, że zaniechano ich wykonania. Bardzo duże nakłady na regulację tej rzeki, a jest ona mieniem marszałka województwa i jest przez niego zarządzana, poniesiono w roku 2013. W planach są niektóre zadania do wykonania jesienią tego roku i wiosną przyszłego.

 

Gminę nie interesuje problem dojazdu młodzieży z Cieszowa i Chwaliszowa do szkół w Wałbrzychu.

– Jak najbardziej interesuje! Niezależnie od tego, że to zdanie powinno być uregulowane przez powiat albo na wniosek powiatu przez marszałka, bo trasy przejazdu przebiegają przez obszar więcej niż 1 gminy i więcej niż 1 powiatu, władze gminy – będąc poza kompetencjami – dołożyły wszelkich starań, aby regularna komunikacja była prowadzona od 1 września.

 

Dlaczego ceny śmieci w gminie są wyższe niż w gminach sąsiednich?

– Nieprawdą jest, że cena za odbiór i zagospodarowanie śmieci jest wyższa niż w gminach sąsiednich. Przypomnę, że wszyscy nasi sąsiedzi, poza Wałbrzychem i Szczawnem, są obsługiwani przez tę samą firmę – Sanikom z Lubawki, której jesteśmy współwłaścicielami. Na cenę za tzw. usługę śmieciową należy spojrzeć nie z poziomu kwoty wyższej, tylko tej rażąco niskiej. Bo jeśli ona jest drastycznie niższa od naszej to oznacza, że tam zagospodarowanie ma mankamenty.

 

Proszę o przykład.

– W tej sprawie wypowiadam się jako ekspert, który z mianowania ministra środowiska był członkiem zespołu opracowującego zmiany w obowiązującym prawie oraz reprezentujący polski samorząd w polskim parlamencie w zakresie kolejnych ustaw regulujących gospodarkę odpadami. Minął rok od tzw. rewolucji śmieciowej i przyjęte w naszej gminie rozwiązania skutkują tym, że osiągamy już dzisiaj wszelkie wskaźniki recyclingu oraz odzysku odpadów i przynajmniej naszej gminie nie grożą z tego tytułu kary i podwyżki opłat. A co do opłat mogę zapewnić, że z chwilą zmian w ustawach, Gmina Stare Bogaczowice zmieni system opłat, zwłaszcza w gospodarstwach ponad jedno osobowych.

 

Jest problem z odpadami wielkogabarytowymi.

– Nie wiem w jakim zakresie jest ten problem. Jeżeli nasi mieszkańcy będą przestrzegali harmonogramu odbioru odpadów wielkogabarytowych, elektroodpadów i innych, to nie będzie z tym problemu. Pojawi się on wówczas, gdy zainteresowani nie dostosują się do harmonogramu, a w dowolnym dla siebie terminie podrzuci te odpady do tzw. gniazd, w których gromadzi posegregowane odpady. Ciągle uczymy się tego nowego systemu i wierzę w to, że zagospodarowanie odpadów w naszej gminie nie będzie za jakiś czas odbiegać od podobnych, wiejskich gmin w Europie, na co tak chętnie zwracamy uwagę podczas podróży po Starym Kontynencie. Jak będzie potrzeba, to zwiększymy częstotliwość odbioru odpadów wielkogabarytowych, ale to będzie musiało wiązać się ze wzrostem opłat.

 

W gminie nie działa fundusz sołecki.

– Fundusz sołecki nie jest obligatoryjny dla wszystkich gmin. Co nie znaczy, że nie działa w naszej gminie. Wiele lat temu zorganizowaliśmy unikalny sposób wspierania aktywności rad sołeckich, który nie tylko czynił gospodarzami (często bez pieniędzy), ale wyposażył sołectwa w pieniądze, w mienie i odpowiedzialność za realizację niektórych zadań gminnych. Rocznie rady sołeckie otrzymują w sumie ponad 200 tys. zł, a w skali kadencji jest to ok. 1 mln zł. To jest fundusz partycypacyjny, a o jego przeznaczeniu decydują same sołectwa. Nasi mieszkańcy może nie wiedzą, że wszystkie imprezy, wycieczki, wyjazdy, półkolonie, wyjazdy do teatru, kina i na pływalnie organizowane przez rady sołeckie i świetlice środowiskowe – to jest właśnie gminny fundusz sołecki, który u nas inaczej się nazywa. Nasze sołectwa mają więcej pieniędzy niż miałyby w oparciu o ustawę o funduszu sołeckim. Jeśli rady sołeckie i rada gminy będą uważać, że funkcjonowanie funduszu sołeckiego będzie dla nich lepsze niż system gminny, to w każdej chwili możemy dokonać zmiany.

 

Nie został uregulowany problem odprowadzania ścieków z budynków do rzek.

– Mówimy o zagospodarowaniu ścieków. W powszechnym mniemaniu tylko kanalizacja sieciowa jest sposobem na zagospodarowanie ścieków. Nic bardziej mylnego! Elementami właściwej gospodarki ściekowej są kolektory, ale też lokalne oczyszczalnie i szczelne szamba. Ze względu na koszty, w rozproszonych terenach wiejskich nigdy nie powstanie zbiorcza sieć kanalizacyjna. Bo kto będzie płacił za odprowadzenie 1 m sześciennego ścieków ponad 60 zł? Mamy obecnie skanalizowane Stare Bogaczowice i Chwaliszów, wraz z oczyszczalnią ścieków w Chwaliszowie, i zadanie to zostało zrealizowane jako ochrona zbiornika wody pitnej w Dobromierzu. Ponieważ do Dobromierza zrzucane są wody Czyżynki, trwają obecnie prace studyjne na wybudowaniem sieci w Strudze i Lubominie z oczyszczalnią w Strudze. Na ten cel WZWiK przeznaczył w tym roku ok. 1 mln zł. Poza Jabłowem, gdzie istnieją techniczne możliwości przyłączenia do oczyszczalni w Czarnym Borze, w Gostkowie, Nowych Bogaczowicach i Cieszowie nie są – ze względu na ogromne koszty – planowane tego typu inwestycje. Należy więc myśleć o budowie ekologicznych oczyszczalni przydomowych i zbiorczych. Coraz więcej właścicieli nieruchomości w naszej gminie w ten sposób załatwia problem zagospodarowania ścieków.

(RED)

Tagi: ,