Gospodarni Dolnoślązacy

Aktualności2 listopada, 2018

Rozmowa z Beatą Żołnieruk, przewodniczącą Stowarzyszenia Gospodarni Dolnoślązacy.

 

Wybory samorządowe już za nami. Choć zdobyła Pani 4578 głosów, to jednak nie wystarczyło do zdobycia mandatu radnej Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

Beata Żołnieruk: – Zajęłam 13 miejsce w naszym okręgu i myślę, że – pomimo tylu negatywnych publikacji na mój temat, zarówno w mediach lokalnych jak i w krajowych – oczywiście nieprawdziwych, co niebawem udowodnię w sądzie – wielu ludzi jednak zdecydowało się oddać na mnie swój głos, za co jeszcze raz bardzo dziękuję. To zaufanie, którym zostałam obdarzona, chcę wykorzystać w swojej działalności społecznej. Kilka miesięcy temu wspominałam o programie, który zamierzam realizować w ramach tzw. cyklu wykładów z zakresu ekonomii. Dzisiaj mogę już otwarcie powiedzieć, że nie tylko rozpoczęłam realizację tych pomysłów poprzez założenie stowarzyszenia, ale również nakreśliłam odpowiednie cele i plan ich wdrażania.

 

Co konkretnie zamierza Pani osiągnąć w związku z działalnością Gospodarnych Dolnoślązaków i czym będzie się zajmowało to stowarzyszenie?

– Misją stowarzyszenia jest upowszechnianie edukacji ekonomicznej w duchu postaw wolnorynkowych oraz zachęcanie do prowadzenia własnego biznesu. Moim celem jest skupienie wokół tej organizacji ludzi przedsiębiorczych, w tym także przedsiębiorców lokalnych.

 

Jak zatem – w kilku zdaniach – chciałaby Pani ich zachęcić do współpracy?

– Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku odbędzie się pierwsze spotkanie, na które chcę zaprosić kogoś, kto z przedsiębiorczością ma wiele wspólnego. Nie chciałabym zapeszać, dopóki nie będę miała 100% pewności. Bez cienia wątpliwości dla przedsiębiorców będzie to świetna okazja do wymiany zdań i porozmawiania o problemach związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

 

Czy Gospodarni Dolnoślązacy mają jakieś szczególne cele?

– Owszem, nie jeden. Głównym celem jest prowadzenie działalności informacyjnej i edukacyjnej na rzecz przedsiębiorców oraz ogółu społeczeństwa. To także kreowanie postaw przedsiębiorczych i wspieranie rozwoju inicjatyw lokalnych, poprzez inicjowanie współpracy z administracją rządową i samorządową. Oprócz cyklu wykładów z ludźmi ze świata ekonomii, polityki i biznesu, zamierzam również umożliwić lokalnym firmom autoprezentację. Podczas naszych spotkań będziemy prezentowali dobre i złe przykłady prowadzenia firm. Wierzę, że przedstawianie najlepszych praktyk, określę to jednym słowem- benchmarking, może wiele zmienić. Z relacji niektórych byłych już właścicieli firm wiem, że nie każdemu udało się przetrwać. Mam nadzieje, że takie osoby również chętnie podzielą się z nami swoim doświadczeniem. Być może nawet będą potrafiły udzielić wskazówek, jak zapobiec likwidacji firmy. Jest to tzw. praktyczna realizacja przysłowia: „trzeba się uczyć na błędach, ale lepiej uczyć się na cudzych błędach, niż na swoich”.

 

Kto może zostać członkiem tego stowarzyszenia i jakie korzyści z tego będą wynikały?

– Członkiem stowarzyszenia może być osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych i niepozbawiona praw publicznych, będąca obywatelem polskim lub cudzoziemcem.

To stowarzyszenie powinno – według mnie – pomóc osobom, które chcą się udzielać, ale niekoniecznie w szeregach partii politycznej. Jak powszechnie wiadomo, stowarzyszenie jest to dobrowolne połączenie się ludzi w określonych celach. Dlatego serdecznie zapraszam do współpracy w ramach wyżej wymienionych założeń. Mam nadzieję, że wśród Czytelników znajdą się i tacy, którzy mają pomysły co jeszcze możemy zrobić i jak rozszerzyć działalność stowarzyszenia. Każdy nowy członek to wymierne wsparcie i dowód aprobaty naszej działalności. To także impuls do dalszego działania na rzecz popularyzacji wiedzy ekonomicznej.

(RED)

Tagi: ,