Tygodnik DB2010

Boguszów-Gorce – Miasto z Potencjałem

Mamy już w XXI w. a spacerując ulicami Naszego Miasta można odnieść wrażenie że czas się zatrzymał, tuż po tym jak rządzący postanowili jednym podpisem zlikwidować wszystko to, co przynosiło naszym dziadkom i rodzicom dochód. Przez ostatnich 10 lat zamiast wykorzystywać unijne dotacje, dbać o warunki do tworzenia miejsc pracy i inwestować w edukację dzieci i dorosłych, Gmina skupiła się na wyprzedaży wszystkiego co dało się jeszcze sprzedać. Taka krótkowzroczna polityka osób, które powinny kierować się interesem mieszkańców, doprowadziła do sytuacji, gdzie zasiłki socjalne stanowią największą część wydatków budżetu miasta. Wielu z naszych mieszkańców straciło wiarę, że można żyć inaczej, wielu wyjechało za chlebem na Zachód Europy i do Stanów Zjednoczonych. Ci, którzy pozostali starają się jakoś wiązać koniec z końcem, a seniorzy skazani są na samotność i wykluczenie.

Przez ostatnie tygodnie mieliśmy okazję przekonać się ile obietnic są w stanie złożyć lokalni politycy oraz ci, którzy za wszelką cenę chcą utrzymać obecny stan posiadania. Słuchając deklaracji w tv, czytając posty internetowe można odnieść wrażenie, że natychmiast po wyborach skarbiec NBP zostanie otwarty i rzeka pieniędzy będzie płynąć całą szerokością po wszystkich ulicach Boguszowa-Gorc. Wszyscy ci „doświadczeni samorządowcy” albo nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć, że pieniądze nie rosną na drzewach, a budżet miasta nie jest z gumy. Żadne znajomości w rządzie ani deklaracje na plakatach nie zbudują Całodobowego Domu Opieki dla Seniorów, nie poprawią bezpieczeństwa na ulicach, nie wyposażą szkół w nowoczesny sprzęt, nie rozpoczną Programu Budowy Nowych Mieszkań Komunalnych.

Bardzo charakterystycznym elementem obrazu Naszego Miasta są osoby oczekujące na wypłatę zasiłków ze świadczeń pomocy społecznej. Często mamy do czynienia z sytuacją, że bezduszna machina administracyjna zbyt nierozważnie udziela świadczeń, a w innych wypadkach biedni i schorowani ludzie są pozbawieni elementarnych środków, bo nie ma się kto za nimi wstawić.

Potencjał Naszego Miasta został poważnie nadszarpnięty przez centralny system decyzji w zakresie przemysłowego zaplecza państwa.

Dzisiaj nadszedł czas, aby zmienić to co własnymi siłami jako mieszkańcy, obywatele, sąsiedzi możemy zrobić wspólnymi siłami. Dziś nie wystarczy raz na cztery lata „pójść na wybory”. Dzisiaj trzeba wspólnie decydować każdego dnia o tym, co będziemy robić dla mieszkańców. Każdego dnia możemy decydować w lokalnych referendach i poprzez usankcjonowanie prawne inicjatyw obywatelskich.

Spotkania z Mieszkańcami, które do tej pory przeprowadziliśmy wspólnie z kandydatami na radnych z naszego komitetu, jednoznacznie dowodzą, iż ludzie wiedzą czego potrzebują, ale ich głos nie dociera do Ratusza. Radni nie są skłonni nawet składać własnych interpelacji, a co dopiero zajmować się sprawami mieszkańców.

Tylko od nas zależy czy podejmiemy decyzję, żeby w dalszym ciągu utrzymywać obecny stan rzeczy i pozwalać na zadłużanie miasta przekraczające wyobrażenie zwykłego obywatela.

Inwentaryzacja Zasobów Gminy jaką przeprowadzimy, redukcja aparatu administracyjnego obsługi szkół i ośrodków kultury, odpolitycznienie i uniezależnienie stanowisk kierowniczych w Urzędzie oraz jednostkach podległych będzie stanowić pierwszy krok na drodze do odnowy Naszego Miasta i przywrócenia elementarnych zasad współdziałania na rzecz dobra wspólnego.

Powołanie zespołu ds. pozyskiwania środków zewnętrznych, umożliwienie podejmowania inicjatyw finansowanych poprzez wszelkiego rodzaju zbiórki publiczne, pozwoli na wydanie przewodnika turystycznego i opracowanie szlaków pieszych i rowerowych. Wymienione powyżej inicjatywy to tylko kropla w morzu potrzeb, a jednocześnie kropla w morzu możliwości jaką dysponują ludzie, którzy kierują się zasadami. Zasadami, które znamy, jednak niestety powinniśmy się znów nauczyć jak prawidłowo budować zaufanie, okazywać szacunek, współpracować solidarnie i umiejętnie dzielić się dobrem wspólnym.

Moi konkurenci już gotowi oskarżyć mnie o zaprzeczanie gospodarce rynkowej i prawom ekonomii. Od razu wyprowadzę ich z błędu. Tak funkcjonują wspólnoty małych miasteczek na Zachodzie Europy, które są zorientowane na wykorzystanie posiadanego potencjału i zasobów gminnych. Ludzie sami decydują, czy chcą pracować na rzecz swojej Gminy, czy też wybierają opcję – „tylko mieszkam”. Zadaniem Gminy jest tworzenie warunków i racjonalne gospodarowanie potencjałem własnym. Zadaniem lokalnych przedsiębiorców jest zachowywanie umiaru w kosztorysowaniu świadczonych usług i rzetelne wykonywanie zleceń.

Początki są zawsze trudne. Nie każde przedsięwzięcie musi zakończyć się spektakularnym sukcesem. To jednak tylko i wyłącznie od nas zależy czy będziemy dbali o siebie nawzajem i swoje otoczenie, czy też pozwolimy na alienację Radnych i samowładztwo urzędników.

Praca małymi krokami, zorientowanie na cel, dbałość o interesy wszystkich mieszkańców, a nie tylko wybranych, jest moim priorytetem. Każdego dnia rozmawiając bezpośrednio z Mieszkańcami, przygotowując się do opublikowania materiałów na stronie internetowej, widzę jak dużym dysponujemy potencjałem.

Dlatego wszyscy jesteśmy zobowiązani podjąć decyzję. Decyzję, która Seniorom zapewni opiekę, dzieciom i młodzieży dobre wykształcenie i wychowanie, a odpowiedzialnym dorosłym udział w rozwijaniu potencjału dobra wspólnego Boguszowa-Gorc.

 

#SławomirWójcikPRACAponadpodziałami

 

Tags: , , ,

Sorry, the comment form is closed at this time.

Tygodnik DB 2010 – Gazeta Aglomeracji Wałbrzyskiej