Dlaczego MOBRUK nadal straszy?

Polecamy20 lipca, 2018

W Faktach TVP Wrocław w dniu 31 maja 2011 roku redaktor Maciej Maciejewski informował nas, że Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, na podstawie decyzji Ministra Ochrony Środowiska, podjął decyzję o likwidacji znajdującego się w centrum Wałbrzycha składowiska odpadów firmy Mobruk. Sprawę komentował Roman Szełemej pełniący wtedy obowiązki prezydenta Wałbrzycha:

– To jest dla mieszkańców Wałbrzycha najważniejsze, ta decyzja jest ostateczna i zamyka wieloletni okres uciążliwości dla mieszkańców i całej gminy.

Zapowiadał się dobry czas dla zdrowia wałbrzyszan, ale decyzja nie była jednak ostateczna i sprawa zakończyła się klęską.

Jest już rok 2018. Trzy lata mijają od ogromnego pożaru składowiska odpadów Mobruk. W upalne lato 2015 roku mieszkańcy musieli funkcjonować wśród oparów i woni palących się substancji. Wakacje w mieście zamieniły się w koszmar. To był punkt zero. Nikt nie miał już wątpliwości, że należy zakończyć obecność Mobruku w Wałbrzychu. W jednym szeregu stanęły instytucje i mieszkańcy. Trwały kontrole i inspekcje. Wałbrzyszanie demonstrowali nawet pod domem właściciela spółki Mobruk.

Ruszyła machina administracyjna. Zarząd Województwa Dolnośląskiego podjął działania dotyczące wszczęcia z urzędu postępowania w sprawie cofnięcia z urzędu bez odszkodowania pozwolenia zintegrowanego udzielonego decyzją Wojewody Dolnośląskiego z dnia 27 lipca 2007 r zmienioną ostateczną decyzją Marszałka Województwa Dolnośląskiego z dnia 11 czerwca 2010 roku dotyczącego prowadzenia składowiska odpadów przez firmę Mobruk na terenie Wałbrzycha.

W dniu 23 września 2016 roku Marszałek Przybylski cofnął wreszcie tzw. pozwolenie zintegrowane. Co było do przewidzenia, od jego decyzji Mobruk wniósł odwołanie do Ministra Środowiska, który utrzymał cofnięcie pozwolenia w mocy decyzją z dnia 19 kwietnia 2017 roku. Likwidacja składowiska była już w zasięgu ręki! Ale Mobruk złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który postanowieniem z 17 lipca 2017 roku wstrzymał wykonalność decyzji Ministra Środowiska. Następnie wyrokiem z dnia 17 listopada 2017 roku WSA uchylił zaskarżoną decyzję Ministra Środowiska. Minister nie ustąpił i w dniu 5 lutego 2018 roku złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Do chwili obecnej nie zapadło ostateczne rozstrzygnięcia. Czekamy na rozprawę i wyrok sądu. I tak stajemy się – niestety – zakładnikami troski o procedury, rozbudowane regulacje, praworządność itp. Ceną za państwo prawa jest dalsze tolerowanie truciciela. I chociaż od 3 lat nikt nie ma wątpliwości, że składowisko to potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzi, perspektywa nowych pożarów itd. to i tak musimy doprowadzić do końca procedurę prawną.

I tu, jako radca prawny, mam od lat te same dylematy. Kolejne wieki naszych dziejów to nabywanie przez jednostkę kolejnych uprawnień. Prawo miało być narzędziem ochrony naszych swobód. Rządzący nie są już panami życia poddanych, mamy pancerz w postaci gwarancji praw i wolności. Państwo nie może nas czegoś pozbawić bez uzasadnienia, bez odpowiedniej procedury. Możemy się odwoływać i aktywnie bronić swoich interesów. To istota nowoczesnego świata. Ale posiadanie uprawnień to także powietrze dla drani i cwaniaków. Zakładam, przynajmniej od roku 2015, dobre intencje organów administracji samorządowej i rządowej. Składowisko odpadów w centrum stutysięcznego miasta to fatalny pomysł. Ani prezydent, ani marszałek czy minister nie będą chronić Mobruku. Ale chroni go rozbudowana i wieloetapowa procedura, która jest właściwie aż czteroinstancyjna (marszałek – minister – WSA – NSA)! Warto pamiętać, że prawo ma służyć dobru wspólnemu i dobru obywateli. Nie jest świętością, prawdą objawioną, dziełem niezastępowalnym. Dlatego przykład Mobruku to ważny sygnał dla legislatora, że warto coś w tej sprawie pilnie zmienić.

Piotr Sosiński

***

Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

Tagi: ,