Szansa na oczekiwaną dyskusję o mieście

Polecamy1 czerwca, 2018

 

Władza w Wałbrzychu po kompromitacji politycznej Platformy Obywatelskiej w 2010 roku związanej z procederem kupowania głosów wyborczych pozostała jednak w rękach tego samego środowiska. Stało się to wskutek skutecznego manewru Grzegorza Schetyny zamiany zgranych twarzy liderów partyjnych na świeżą postać popularnego kardiologa – menedżera związanego dotąd najbardziej z zagadnieniem restrukturyzacji służby zdrowia.

Roman Szełemej dzięki swojej determinacji szybko zwasalizował lokalnych działaczy PO i starszą generację SLD. Narzucił swoją narrację i kierując się pijarowskim instynktem umiał jednocześnie prowadzić Orszak Trzech Króli i obchody Dnia Żołnierzy Wyklętych oraz desygnować na ważne stanowiska ikony postPZPRowskiej lewicy.

Bezsprzecznie siedem lat rządów Romana Szełemeja w mieście to czas wielu inwestycji drogowych, budowy kilku żłobków i utworzenia tzw. Aglomeracji Wałbrzyskiej, która pozwoliła mu wyjść poza ograniczone ramy średniego jednak miasta i realizować ambicję na poziomie ponadgminnym. Jego główny sukces czyli przywrócenie miastu statusu powiatu dał Wałbrzychowi możliwość zwiększania zadłużenia i dalszego rolowania zobowiązań.

Ale jest i druga strona medalu. Mieszkańcy przyzwyczaili się do tego, że nic nie dzieje się w Wałbrzychu bez prezydenta. To nawet dzięki niemu będzie budowana obwodnica zachodnia, chociaż przyznanie ogromnej dotacji 300 mln zł było w pełni uznaniową decyzją rządu Prawa i Sprawiedliwości, który musiał wybierać spośród wielu potrzebnych inwestycji w kraju. To ponoć prezydent załatwiał dla Polski środki unijne w Brukseli chociaż kurtuazyjne przyjęcie przez Christophera Todda w marcu tego roku miało skalę, o której nie warto mówić w kategoriach poważnej dyplomacji.

Miasto kierowane silną ręką przez jedną osobę tak mocno dominującą nad otoczeniem wcześniej czy później przestaje być areną dyskusji. Od wielu lat posiedzenia Rady Miejskiej Wałbrzycha to teatry jednego aktora. Ważna jest tylko pierwsza prezentacja – przedstawienie działań przez prezydenta, a spory radnych nad kolejnymi uchwałami mają już charakter krótkich i nieciekawych rytuałów.

Kiedy prezydent zaczynał swoją urzędniczą misję powołał kilka rad społecznych. Do spraw gospodarczych, młodzieży, seniorów itd. Nie mam pojęcia czy działają one w ukryciu, czy zostały wygaszone. Najwyraźniej w Wałbrzychu organy konsultacyjne już nie są potrzebne. Wizja jest jedna, jasna i konkretna. Jest wódz i jego prawie anonimowa drużyna. Ale przecież nie tak powinien działać miejski samorząd!

Po kilku latach zauroczeniem silnym prezydentem mieszkańcy powinni ochłonąć i zobaczyć jak wiele historii zaczyna przybierać kształt protezy lub groteski. Wymyślone w tym roku Święto Miasta obchodzone w formie gali 25 maja prawie jedynie w gronie prezydenckich radnych i szefów miejskich instytucji to przykład jak bardzo taka władza odrywa się od obywateli.

Dlatego tak ważne są jesienne wybory prezydenckie. Cztery lata temu urzędujący prezydent unikał udziału w debatach, wolał występować jako solista na bilbordach i w spotach wyborczych. Nie pojawił się w debacie telewizyjnej transmitowanej na żywo przez TVP Wrocław. Może w tym roku będzie inaczej? Zgłoszony oficjalnie kandydat Prawa i Sprawiedliwości – doświadczony prawnik z ładną solidarnościową kartą – Ireneusz Zyska daje nadzieję na zwarcie wyborcze uczciwe i rzetelne, ale jednocześnie bardzo rzeczowe i całkowicie na serio. Najbliższe miesiące w Wałbrzychu to konieczna dyskusja o kształcie lokalnej demokracji, pozycji rady miejskiej, roli organizacji pozarządowych i mediów. Na temat zagospodarowania przestrzennego, edukacji i kondycji instytucji kultury.

Dlatego tych, których bardziej martwi to, że jest więcej niż jeden kandydat na prezydenta, że kandydat PiS na prezydenta Wałbrzycha jest ze Świebodzic a nie np. ze Szczawienka, że opozycja ma odwagę podjąć się rywalizacji, proszę aby zamiast hejtu pomogli uruchomić miejską debatę.

dr Piotr Sosiński

mieszkaniec wałbrzyskiego Podzamcza,

radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego

Redakcja nie odpowiada za przedstawione dane, opinie i stwierdzenia, które stanowią wyraz osobistej wiedzy i poglądów autora. Treści zawarte w felietonie nie odzwierciedlają poglądów i opinii redakcji.

piotr sosinski

Tagi: , , ,