Kamerą w złodzieja

Polecamy9 lipca, 2014

W tym tygodniu znów mieszkańcy wałbrzyskiej dzielnicy Biały Kamień pozbawieni byli internetu i telewizji kablowej. – Ktoś ukradł kable światłowodowe ze studzienek przy ul. Wysockiego w Wałbrzychu. To już piąty raz od połowy kwietnia! – załamują ręce Jarosław Gawroński z UPC i Piotr Kraczkowski z Wałbrzyskiej Sieci Internetowej Eko-Net. Za każdym razem straty firm idą w tysiące złotych, a policja nie jest w stanie ustalić sprawców.

 

wysockiego_kable

 

 

 

 

 

– Scenariusz zawsze jest taki sam: najpierw dewastowany jest właz do studzienki, a potem wyrywane są kable. Złodzieje szukają miedzi, tymczasem są to światłowody, z którymi nic się nie da zrobić – mówi Piotr Kraczkowski z Wałbrzyskiej Sieci Internetowej Eko-Net.

W tym tygodniu po raz piąty doszło do zniszczenia przewodów w tym samym miejscu – na ul. Wysockiego w Wałbrzychu.

– Podobnie było w dzielnicy Sobięcin. W końcu jednak tak udało się nam tak zabezpieczyć nasze urządzenia, że akty wandalizmu w tej części Wałbrzycha ustały. Niestety, złodzieje przenieśli się na ul. Wysockiego, a ich działaniom sprzyja wymiana lamp oświetleniowych w tym miejscu, bo jest ciemno – dodaje Jarosław Gawroński, lider do spraw eksploatacji sieci UPC w Wałbrzychu.

Za każdym razem przerwanie kabli powoduje, że ponad 1700 odbiorców telewizji kablowej UPC i ponad 600 użytkowników internetu ma problem z korzystaniem z tych usług. Wałbrzyska Sieć Internetowa Eko-Net ma zabezpieczone łącze awaryjne drogą radiową, ale prędkość przesyłania danych jest wielokrotnie mniejsza. UPC, ze względu na ilość przesyłanych danych, nie jest w stanie zapewnić swoim odbiorcom takiego awaryjnego połączenia.

– Dla nas to są wielkie straty. Za każdym razem naprawa zerwanych kabli kosztuje kilkanaście tysięcy złotych. Do tego dochodzą inne koszty. Na przykład rekompensaty dla odbiorców za brak dostępu do wykupionych usług – wylicza Jarosław Gawroński.

Za każdym razem poszkodowani zgłaszają sprawę policji.

– Funkcjonariusze będą ustalali kto mógł być sprawcą tych zniszczeń i kradzieży. Sytuacje się powtarzają i prawdopodobnie będą się powtarzać, bo choć są to przestępstwa zagrożone wysokimi karami, to jednak amatorów „łatwego zarobku” nie brakuje. Niestety, nie mamy możliwości zabezpieczenia wszystkich miejsc – wyjaśnia aspirant Joanna Żygłowicz, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Wałbrzychu.

Poszkodowane firmy, których straty wynoszą już kilkadziesiąt tysięcy złotych, są bezradne.

– Policja nie jest w stanie ustalić sprawców i umarza postępowanie. I tak jest za każdym razem. Może zainstalowanie kamer monitoringu w tym miejscu pomoże nam złapać złodziei – dodają przedstawiciele UPC i Eko – Netu.

Robert Radczak

Tagi: